Nowe Sanktuarium w Archidiecezji

Dnia 14 września podczas uroczystej Mszy Świętej dokonano aktu nadania konkatedrze św. Jana Chrzciciela tytułu Sanktuarium Cudownego Obrazu Brzozdowieckiego Pana Jezusa Ukrzyżowanego i Matki Bożej Bolesnej. Wielka radość przeszyła serca naszych parafian, że będziemy tu w Kamieniu radować się tytułem sanktuarium, ale z drugiej strony serce mi drży bo zdaje sobie sprawę, jak wielkie to wymaganie i zobowiązanie – mówił po odczytaniu dekretu ustanawiającego sanktuarium jego kustosz i proboszcz parafii katedralnej w Kamieniu Pomorskim, ks. kanonik Dariusz Żarkowski.

Brzozdowce to miejscowość na Ukrainie. Do 1945 roku w miejscowej parafii znajdował się obraz łaskami słynący. W XVIII wieku na obrazie, który znajdował się w prywatnym domu pojawiły się krwawe krople krwi, proboszcz zalecił przenieść wizerunek Pana Jezusa i Matki Bożej do kościoła, a ludzie przychodzący na modlitwę doznawali darów. Po II wojnie światowej obraz wraz z mieszkańcami Brzozdowiec przybył na Ziemie Zachodnie do Kamienia Pomorskiego.

W homilii Arcybiskup Metropolita Andrzej Dzięga, mówiąc o Cudownym Obrazie przedstawiającym wizerunek Maryi i Jezusa Ukrzyżowanego, nawiązał do tematu krzyża. – Tyle dzisiaj jest dyskusji, gdzie jest miejsce na krzyż. Gdy uświadomimy sobie, jak było za Piłata i za arcykapłanów, gdy Chrystus był krzyżowany, to decyzja świeckich władz wskazała miejsce dla krzyża, to decyzja świeckich władz związała
Chrystusa z krzyżem, to decyzja świeckich, państwowych władz ten dokument do krzyża przybiła: „Jezus Nazarejczyk król żydowski”. To decyzja tych władz sprawiła, że krzyż z Chrystusem, który umarł i zmartwychwstał, znalazł się w przestrzeni świeckiej tam, gdzie było zwykłe skrzyżowanie ludzkich dróg. (…)
Wiele rzeczy dajemy sobie odebrać, z wielu rzeczy jesteśmy w stanie zrezygnować tak jak byśmy czuli, że skarby tego świata nie są najważniejsze, ale z krzyża rezygnować polska dusza nie chce, bo ten skarb jest skarbem na wieczność.

Top