Triduum Paschalne

Triduum Paschalne
Msza Wieczerzy Pańskiej

WSTĘP

Msza święta Wieczerzy Pańskiej rozpoczyna trzydniowy obchód Tajemnicy Paschalnej Jezusa Chrystusa, Boga-Człowieka, który umierając zniweczył śmierć naszą, a zmartwychwstając przywrócił nam życie. Toteż „święte Triduum Męki i Zmartwychwstania Pańskiego jaśnieje jako szczyt roku liturgicznego” (Ogólne normy roku liturgicznego i kalendarza, 18; por. KL 5). Celebracja Mszy Wieczerzy Pańskiej jest wyjątkowo bogata w symbolikę i treść. Kolor szat jest biały. We Mszy przewidziany jest hymn „Chwała na wysokości”, obowiązuje pierwsza prefacja o Najświętszej Eucharystii (nr 46). Jeżeli używa się Kanonu rzymskiego, wówczas odmawia się modlitwy własne: „Zjednoczeni”, „Boże przyjmij” i „On to w dzień przed męką”. czytania własne: pierwsze z Księgi Wyjścia 12,1-8.11-14, drugie z Pierwszego listu świętego Pawła do Koryntian 11,23-26 i tekst Ewangelii wg św. Jana 13,1-15

Czytanie z Księgi Wyjścia mówi o Bożym nakazie odchodzenia Paschy i podaje przepisy odnośnie do spożywania wieczerzy paschalnej. Ofiara Baranka Paschalnego przynosi obronę przed gniewem Boga. Ona ma być powtarzana co roku na pamiątkę odnowy przyjaźni z Bogiem i wyjścia z Egiptu – kraju niewoli.

Tekst z listu do Koryntian jest opisem ustanowienia Eucharystii. Przy stole Ostatniej Wieczerzy sam Jezus stał się prawdziwym Barankiem za nas ofiarowanym i danym nam na pożywienie w drodze do niebieskiej ojczyzny. Okazuje się, że również na ołtarzu Chrystus spełnia to samo, co uczynił dla nas w Wieczerniku i na Kalwarii.
Natomiast perykopa z Ewangelii św. Jana wyjaśnia, iż Jezus do końca nas umiłował. Chrystus Pan poprzez znak umycia nóg dał nam przykład prawdziwej miłości i pokory. Tak mamy czynić także my; mamy okazywać sobie miłość i wzajemnie sobie służyć. Takiej postawy trzeba się uczyć, aby mieć udział w wielkiej miłości Chrystusa.

I. ZASADNICZE TREŚCI TEOLOGICZNE

Co takiego jest w Wieczerzy Pańskiej, co sprawia, że ciągle obchodzimy jej pamiątkę? Otóż w ową noc Jezus przekazał nam jakby streszczenie całego swego życia. Znak tej uczty jest jakby otwartą księgą, z której dowiadujemy się o zasadniczych motywach Jego życia, postępowania i umierania. Trzeba tylko zdjąć zasłonę, która dla jednych ma ukrywać tajemnicę zbawienia, a dla wtajemniczonych odsłaniać ją.

W liturgii Wielkiego Czwartku sprawowanej wieczorem wspominamy to, co wydarzyło się w Wieczerniku; jest to pamiątka wyjątkowa, która uobecnia przeszłość; sprawia, że wspominana rzeczywistość mocą Ducha Świętego staje się obecna teraz. To, co wspominamy wywołuje skutki, przynosi zbawienne owoce tutaj i teraz. Gdy zatem w ten święty wieczór gromadzimy się wokół Chrystusa Pana – podobnie jak to czynili apostołowie na Ostatniej Wieczerzy, wówczas uczestniczymy w tych samych wydarzeniach. Albowiem ten sam Jezus zaprasza nas z miłością do wspólnego stołu; bierze chleb i wino i przemienia je w swoje Ciało i Krew, aby nas nakarmić i napoić, obdarzyć swą łaską, mocą i siłą na przejście z królestwa ciemności do Królestwa Bożego. Toteż w liturgii Kościoła mówimy: „to jest ten dzień, to jest ta noc”. Stąd też w czasie Mszy Wieczerzy Pańskiej przewodniczący zgromadzenia wypowiada słowa: „Dlatego stajemy przed Tobą i zjednoczeni z całym Kościołem, obchodzimy święty dzień, w którym nasz Pan, Jezus Chrystus został za nas wydany”. W tym sensie nie mamy czego zazdrościć ludziom historycznie żyjącym z Chrystusem. Przecież bierzemy udział w tej samej rzeczywistości zbawienia!

Wieczorna Eucharystia Wielkiego Czwartku jest sprawowana na pamiątkę Ostatniej Wieczerzy Jezusa z uczniami. Wieczerza ta zawsze była pojmowana w szczególnym związku z Męką Pana. Sam Jezus, gdy rozdawał chleb i podawał wino, nazwał je swym wydawanym za ludzi Ciałem i swoją przelewaną za nich Krwią.

Z woli Pana uczta paschalna staje się odtąd znakiem – sakramentem Jego oddania się i jako taki znak będzie sprawowana na Jego Pamiątkę w Kościele przez wszystkie pokolenia.

Celebrowana w wielkoczwartkowy wieczór Msza święta jest kontynuacją starotestamentalnej uczty paschalnej, którą Jezus wzbogacił w Wieczerniku o nowe treści.
Jezus zostaje określony przez Jana Chrzciciela jako Baranek Boży, który gładzi grzechy świata. Zbawiciel przyszedł na ziemię, aby ofiarować się za nas, aby pojednać nas ze swoim Ojcem. On zniweczył zgubną władzę szatana nad światem. Nowy Izrael – Lud Boży, a więc my wszyscy, porzucamy niewolę grzechu nie dla jakiejś innej, nowej ziemi, ale dla Królestwa Bożego, którego władcą jest sam Bóg.

Te treści przewijają się w liturgii Wielkiego Czwartku w czterech motywach:
– w wezwaniu do prawdziwej miłości, popartym sceną umywania nóg uczniom,
– w ustanowieniu Eucharystii,
– w uświęceniu wybranych przez sakrament kapłaństwa,
– w przykładzie posłuszeństwa woli Boga Ojca wszechmogącego.

Rozważmy więc najważniejsze wydarzenia tego wieczoru!

1. Godzina Wieczernika jest godziną zdrady, ale jest również i to zasadniczo godziną przyjaźni i miłości; ogłoszenia przykazania Bożego o miłości braterskiej

Diabeł nakłonił serce Judasza Iskarioty, aby Jezusa wydać. Judasz musi się zdecydować, dokonać wyboru: za Chrystusem lub przeciw Niemu; jest to czas oczyszczenia grona uczniów, usunięcia ludzi zakłamanych. Chrystus przynagla zdrajcę do opuszczenia Wieczernika: „Co chcesz czynić czyń prędzej”. Odtąd uczta staje się dramatyczna. Apostołowie wiedzą, że dzieje się coś nadzwyczajnego.
Ale Wieczernik to również godzina przyjaźni – miłości pełnej oddania. Jezus jest świadom, że uczta w Wieczerniku jest ostatnią ucztą; ucztą rozstania, pożegnania i dlatego Jezus postanawia przekazać uczniom swój testament. Tym testamentem jest Jego własny przykład miłości.

Ewangelia św. Jana, wspominając wydarzenie obmycia nóg, podkreśla znaczenie największego daru z siebie jaki składa Jezus Chrystus – Zbawiciel świata i również każdy człowiek, który Go wiernie naśladuje i jest Jego świadkiem.

„Jezus wiedząc, że nadeszła Jego godzina przejścia z tego świata do Ojca, umiłowawszy swoich na świecie, do końca ich umiłował” (J 13,1). Jezus nazywa apostołów swoimi przyjaciółmi. Co więcej, Jezus umiłowawszy swoich do końca, umywa im nogi, spełnia posługę niewolnika. Już nie sługi, lecz niewolnika! Dlatego ten gest wywołał tak mocny sprzeciw Piotra. Żyd noszący na sobie piętno niewolnika przez setki lat w Egipcie wiedział dobrze kim jest niewolnik i co oznacza obmycie nóg dokonywane rękami niewolnika; on umywał pokryte kurzem ulicy nogi swego pana i jego gości. Jezus umywając nogi uczniom, przełamuje ten przyjęty powszechnie schemat panowania i służenia. Wcześniej pouczał uczniów: „Kto chce być wielkim między wami, niech będzie waszym sługą, a kto chce być pierwszym niech będzie waszym niewolnikiem. Bo i Syn Człowieczy nie przyszedł, aby Mu służono, lecz aby służyć i dać swoje życie na okup za wielu” (Mk 10,44-45). Teraz do tej nauki Jezus dołącza czyn i tak go komentuje: „Dałem wam przykład, abyście i wy tak czynili, jak Ja wam uczyniłem” (J 13,15). A potem Jezus za swoich – za wszystkich – oddaje swoje życie. Ale to jeszcze nie jest ostatnia miara miłości Boga. Przewyższa ją miara Eucharystii. Tu wciąż trwa wyniszczenie Boga pod postacią chleba, z którą człowiek może zrobić co chce; przyjąć, uszanować, albo nie odróżnić od zwykłego chleba, traktować jak jakąś rzecz. To jest miara, o której mówi św. Jan: „Umiłował nas aż do końca”.

Na miłość przyjaciele muszą odpowiedzieć miłością. Ta miłość musi być konkretna, ukierunkowana na drugiego człowieka – konkretnego. Nie ku ludzkości, bo tej nie jesteśmy w stanie pokochać. Ta miłość ma być znakiem dla świata. „Po tym wszyscy poznają, że jesteście uczniami moimi, jeżeli będziecie się wzajemnie miłowali” (J 13,35). Jeżeli zatem dane zgromadzenie eucharystyczne ma tę miłość i jedność, to można być pewnym, że członkowie tej wspólnoty tworzą życiodajny Kościół, wzbudzający wiarę u innych.

2. Godzina Wieczernika jest czasem ustanowienia Eucharystii czyli Paschy Nowego Przymierza

Czym była Pascha? W języku hebrajskim „pesach” oznacza przechodzenie, wychodzenie, ruch przejścia. O jakie przejście tu chodzi? Najpierw o przejście anioła śmierci przez Egipt. Anioł ten zabijał wszystko co pierworodne, a omijał tylko domy naznaczone krwią baranka. Dalej chodzi o przejście Izraelitów z ziemi egipskiej do Ziemi Obiecanej – przejście ze śmierci do życia, bo Żydzi w Egipcie byli skazani na śmierć przez zabójczą pracę i przez to, że każde dziecko płci męskiej po urodzeniu miało być zabite. A zatem wyjście z Egiptu było dla Izraela przejściem do życia. Naród skazany na wyniszczenie został uratowany. Żydzi wychodząc z Egiptu zapamiętali, że w tę noc była pełnia księżyca. Toteż ile razy w ciągu rocznym powtarzała się wiosenna pełnia księżyca, Żydzi obchodzili święta paschalne.

Według Księgi Wyjścia 12,4 („Dzień ten będzie dla was pamiątką”) Pascha jest pamiątką. Chodzi tu o pamiątkę w sensie biblijnym. W tym sensie cała Pascha – wieczerza paschalna (uczta dziękczynna) jest wyjątkową pamiątką (hebrajskie „zikkaron”), pamięcią, przypominaniem ludziom wielkich dzieł Bożych, a nade wszystko jest uobecnianiem zbawczego działania Boga, który wkracza w ludzką historię 1. Dzięki tak rozumianej pamiątce każdy Żyd świętujący Paschę przeżywa ją – niezależne od czasu i miejsca – jako coś, co tu i teraz jest aktualne również dla niego samego.

Zauważmy, iż żydowska uroczystość paschalna łączyła w sobie dwa święta: dziękczynienia pasterzy i dziękczynienia rolników. Pasterze i rolnicy – ludzie dwu najstarszych zawodów spotykali się, aby złożyć Bogu dziękczynienie. Pasterze przynosili i składali Bogu w ofierze baranka , a rolnicy przynosili owoc pracy swych rąk, a więc chleb i wino. Określona liczba ludzi, potrzebna do zjedzenia całego baranka zasiadała przy wspólnym stole. Uczta zaczynała się spożyciem chleba, pobłogosławionego przez gospodarza, a kończyła się spożyciem ostatniego kielicha, również pobłogosławionego, czyli poświęconego Bogu.

Baranek był zabijany w święto Paschalne; nie wolno było łamać jego nóg; był pieczony na specjalnych rusztach w kształcie krzyża. Baranek paschalny był zapowiedzią nowego Baranka – Jezusa Chrystusa, któremu nie połamano nóg i którego zawieszono na drzewie krzyża. W czasie Ostatniej Wieczerzy wszystko przebiegało jak na uczcie paschalnej u Żydów; zabrakło tylko baranka. W Wieczerniku spełniła się figura baranka; sam Jezus ofiarował się jako Baranek.

W czasie Wieczerzy Jezus ustanawia Eucharystię – sakramentalną Pamiątkę swej Męki i śmierci.

Mówią o tym cztery teksty Pisma św.: trzy z nich znajdują się w Ewangeliach synoptycznych (Mt 26,26-29; Mk 14,22-25; Łk 22,15-20), zaś czwarty w 1 Kor 11,23-25. W tych tekstach zauważa się zbieżność między opisami Mateusza i Marka (zabarwienie semickie, prawie identyczne słowa wypowiedziane nad chlebem oraz zgodność treściowa słów wypowiedzianych nad kielichem) oraz między Łk i 1 Kor (zbliżone słowa wypowiedziane nad chlebem i kielichem oraz wyrażenie „po wieczerzy” i nakaz: „To czyńcie na moją pamiątkę”) 2. Ta zbieżność wskazuje na podwójną tradycję: jedną – Markową -zwaną też Piotrową, zawartą w opisach Marka i Mateusza oraz drugą – Pawłową – wyrażoną w 1 Kor i u Łukasza. Opisy ustanowienia Eucharystii nie przekazują z całą dokładnością słów i gestów Jezusa z Ostatniej Wieczerzy, lecz jedynie elementy istotne. Oszczędne słowa przychodzące w opisach wyjaśniają gesty Jezusa i sam fakt ustanowienia Eucharystii. Jezus ustanowienie Eucharystii włączył w ucztę paschalną, co wskazuje na sens, który Zbawiciel chciał nadać całemu obrzędowi. Do szczegółów zbieżnych Ostatniej Wieczerzy ze zwyczajami żydowskimi tego okresu trzeba zaliczyć: wspólną wieczerzę pożegnalną, jej przebieg, śpiew psalmu na zakończenie wieczerzy a także centralne miejsce łamania chleba i używanie kielicha. Natomiast wśród elementów świadczących o oryginalności w zachowaniu się Jezusa w czasie tej Wieczerzy należy wymienić: posługiwanie się tylko jednym kielichem, z którego piją wszyscy oraz słowa Jezusa świadczące o Jego dobrowolnym wydaniu się na śmierć.

Według wersji najstarszej, czyli św. Pawła (1 Kor 11,23-25), Jezus dając uczniom chleb mówi: „To jest moje Ciało za was wydane. To czyńcie na moją pamiątkę”. Tak samo po wieczerzy wziął kielich i powiedział: „Kielich ten jest Nowym Przymierzem we Krwi mojej. Czyńcie to, ile razy pić będziecie, na moją pamiątkę”.

Apostołowie byli przygotowani na dar Eucharystii; byli przygotowani przez cuda i wyraźną zapowiedź Eucharystii. Oczekiwali na ten chleb, który nie jest chlebem, a Ciałem Pana i na napój, który nie jest zwykłym napojem, lecz Jego Najświętszą Krwią. Oni znali moc słowa Jezusowego.

– Wiedzieli, że gdy Chrystus rozkazał rozszalałym falom jeziora, by się uciszyły, „nastała głęboka cisza”.
– Byli świadkami tego, że gdy Nauczyciel powiedział sparaliżowanemu: „Wstań, weź swoje łoże i idź do domu”, ten mógł to od razu uczynić.
– Pamiętali, że gdy krzyknął w cuchnący grób swego przyjaciela: „Łazarzu, wyjdź na zewnątrz”, ten wyszedł z niego żywy. Wiedzieli, że słowo Jezusa spełnia się, bo jest to słowo samego Boga.

Toteż w czasie Ostatniej Wieczerzy Jezus ustanowił Eucharystię jako wyjątkową pamiątkę, ofiarę i ucztę. On chciał, by Jego oddanie się Ojcu, które nas ocaliło i pojednało z Ojcem, stało się Nowym Przymierzem między Bogiem i wszystkimi ludźmi. Odtąd w znaku chleba i wina Jezus pozostaje jako Ten, który za nas i w naszym imieniu oddaje się Ojcu.

Po tym wydarzeniu paschalnym świątynia jerozolimska zostaje zniszczona; Rzymianie ją zburzyli, a po silnym trzęsieniu ziemi w Jerozolimie w roku 70, nigdy jej już nie odbudowano. Przed placem świątyni z resztek kamieni Żydzi zbudowali tylko mur płaczu, przy którym się zatrzymują i modlą.

3. Dalsza tajemnica Wielkiego Czwartku dotyczy ustanowienia kapłaństwa służebnego

Gdy Baranek – Jezus Chrystus – został zabity ustała też linia kapłańska Starego Prawa. W Starym Przymierzu tylko kapłani z rodu Lewiego mogli zabijać baranki i czynili to na terenie świątyni. W wieczerniku Jezus przekazuje swoje kapłaństwo Kościołowi. Mówi: „To czyńcie na moją pamiątkę” (Łk 22,19). „Mamy tu do czynienia z pamiątką w znaczeniu biblijnym, która uobecnia samo wydarzenie. Jest to Pamiątka – Obecność” 3.
Odtąd cały Lud Boży pełni funkcję kapłańską. Wszyscy przez chrzest św. tworzą ciało Kościoła i stają się uczestnikami kapłaństwa wspólnego. Wspólnota potrzebuje jednak pasterzy, celebransów. Toteż spośród ludu kapłańskiego biskup udziela święceń kapłańskich wybranym mężczyznom dla wykonywania funkcji Chrystusa jako Głowy Kościoła. Bez głowy ciało nie może nic zrobić. Podobnie bez prezbitera sam lud Boży nie może pełnić funkcji kapłańskiej.

„Zarówno zatem kapłan, który powtarza nad przeistoczonym Chlebem i Winem słowa Chrystusa: ŤCzyńcie to na moją pamiątkęť, jak i uczestniczący w tej Mszy świeccy, Ťkażdy, z pokolenia na pokolenie powinien myśleć tak, jakby to on samť stał w tej chwili na Golgocie. Moc Ducha świętego przez posługę kapłana rozdziera niejako czas i przestrzeń. I to jest właśnie niezastąpiona w tej tajemnicy rola kapłaństwa służebnego, sakramentalnego. Nikt inny pełnić jej nie jest zdolny. Jedynej Ofiary Chrystusa, raz złożonej, nikt nie powtarza i nikt powtórzyć nie może. To właśnie jednak na Golgocie, w owym Bożym >teraz< Przeistoczenia, spotyka się cały Kościół, cały Lud Boży..., wszyscy uczestniczący w kapłaństwie powszechnym" 4. W tym miejscu trzeba wyjaśnić, iż dzisiaj Żydzi nie mają linii kapłańskiej. Rabini nie są kapłanami, lecz nauczycielami. Jezus bowiem rozpoczął nowe kapłaństwo. Jako Ciało Jezusa uczestniczymy w Jego życiu: uczestniczymy w Jego świętości, w Jego misji prorockiej i kapłańskiej. Jako Jego kapłani nie składamy ofiar zastępczych. Te ustały z chwilą, gdy Chrystus złożył się w ofierze Ojcu. Toteż dziś wszyscy składamy Bogu Ojcu jedyną i godną Ofiarę Jego Syna; jedyną Ofiarę, która nas zbawia, jednoczy i uświęca. Dlatego: "Przez Chrystusa, z Chrystusem i w Chrystusie" wszyscy wierni nie tylko przez ręce kapłana, lecz razem z nim składają niepokalaną Hostię, czyli Ciało i Krew naszego Pana oraz składają ofiarę z samych siebie. Ta zdolność ofiarowania się Ojcu stanowi duszę naszego kapłaństwa: i służebnego, i wspólnego. Tak w Jezusie wypełniły się proroctwa. Jednak ich czytelność jest jeszcze ukryta przed Żydami. Módlmy się, aby Bóg zdjął tę zasłonę także przed nimi. Jest to także modlitwa Kościoła w liturgii Wielkiego Piątku. 4. Jezus wciąż kieruje się wolą Ojca Po zakończeniu Wieczerzy Jezus udał się na Górę Oliwną. Tam opanowała Go trwoga i bojaźń, bo wie, że umrze. Wówczas zwraca się do Ojca, postanawia do końca spełnić Jego wolę. Nauczając mówił: "Moim pokarmem jest spełniać wolę Tego, który Mnie posłał" (J 4,34). Toteż i teraz w modlitwie powierza się Jemu. Pozostaje Mu wierny do ostatniej chwili. Swym uczniom wszystkich czasów pozostawia naukę życia: najpierw Bóg i Jego wola. Tak posłuszeństwo woli Ojca jest istotą Jego życia. Tu kryje się też zasada dla naszego życia i postępowania. II. OSTATNIA WIECZERZA I MĘKA PAŃSKA; MSZA WIECZERZY PAŃSKIEJ SPRAWOWANIEM PASCHY PANA Wieczorna Msza Wielkiego Czwartku jest składana "na pamiątkę dnia, w którym nasz Pan Jezus Chrystus, powierzył swoim uczniom składanie sakramentalnej ofiary Ciała i Krwi swojej" (I ME). Dlatego w czwartym wieku w Jerozolimie - wg Itinerarium Eterii - czwartek i piątek Wielkiego Tygodnia stanowią jedno święto - jedną wielką celebrację. Toteż w Wielki Czwartek składano Ofiarę eucharystyczną na tle Krzyża - na miejscu Krzyża, a nie w świątyni na Syjonie zbudowanej na miejscu Wieczernika, gdzie, zgodnie z tradycją, lokalizowano ustanowienie Eucharystii. Wielki Czwartek nie ma zatem charakteru adoracyjnego, dominującego w uroczystości Ciała i Krwi Pańskiej; ma natomiast własną wymowę - jest sprawowaniem Paschy Pana, co podkreślają słowa formularza mszalnego: "Chlubimy się krzyżem naszego Pana Jezusa Chrystusa; w nim jest nasze zbawienie, życie i zmartwychwstanie, przez niego jesteśmy zbawieni i oswobodzeni" (Antyfona na wejście; por. Ga 6,14); "Wszechmogący, wieczny Boże, obchodzimy pamiątkę najświętszej Wieczerzy, podczas której Twój Jednorodzony Syn mając się wydać na śmierć pozostawił Kościołowi nową wiekuistą Ofiarę i Ucztę swojej miłości..." (Kolekta); "... ilekroć sprawujemy pamiątkę ofiary Chrystusa, spełnia się dzieło naszego odkupienia..." (modlitwa nad darami); "Zjednoczeni z całym Kościołem, uroczyście obchodzimy święty dzień, w którym nasz Pan Jezus Chrystus został za nas wydany..." (I ME); "On to w dzień przed męką za zbawienie nasze i całego świata, to jest dzisiaj, wziął chleb (...) mówiąc: (...) To jest bowiem Ciało moje, które za was będzie wydane. Podobnie po wieczerzy wziął (...) kielich (...) mówiąc: (...) To jest bowiem kielich Krwi mojej nowego i wiecznego przymierza, która za was i za wielu będzie wylana na odpuszczenie grzechów. To czyńcie na moją pamiątkę" (I ME); "To jest Ciało moje za was wydane; ten kielich jest Nowym Przymierzem we Krwi mojej" (Antyfona na Komunię). Msza Wieczerzy Pańskiej jest więc przede wszystkim sprawowaniem Paschy Pana. III. PRZYGOTOWANIE I SPRAWOWANIE MSZY WIECZERZY PAŃSKIEJ (W świetle Mszału Rzymskiego i Listu okólnego Kongregacji Kultu Bożego De festis paschalibus praeparandis et celebrandis z 16.01.1988). A. Normy prawne 1. Mszę Wieczerzy Pańskiej celebruje się w godzinach wieczornych Wielkiego Czwartku w porze bardziej odpowiedniej do pełnego udziału całej wspólnoty lokalnej; ideałem zatem jest jedna Msza święta, w której uczestniczą wszyscy wierni świeccy i duchowni z terenu całej parafii (por. List.., nr 46). Prezbiterzy mogą w tym dniu koncelebrować, chociaż w tym dniu koncelebrowali Mszę Krzyżma, lub mają odprawiać drugą Mszę dla dobra wiernych (List .., nr 46; por. Mszał Rzymski, Msza Wieczerzy Pańskiej). Ordynariusz miejscowy może pozwolić na odprawienie drugiej Mszy w kościołach i kaplicach w godzinach wieczornych, a jeśli zachodzi prawdziwa konieczność nawet w godzinach rannych, lecz tylko dla tych wiernych, którzy żadną miarą nie mogą uczestniczyć w Mszy wieczornej (por. List.., nr 47). Należy troszczyć się o to, by tego rodzaju celebracja nie odbywała się ze względu na dobro prywatne i ze szkodą dla głównej Mszy wieczornej W Wielki Czwartek zabronione są - zgodnie z pradawną tradycją - Msze święte bez udziału wiernych (por. List .., nr 47). 2. "Przed Mszą wieczorną tabernakulum powinno być zupełnie puste (Mszał Rzymski, Msza Wieczerzy Pańskiej; List .., nr 1). Komunikanty do Komunii wiernych należy konsekrować w czasie sprawowania Najświętszej Ofiary (KL 55; Instrukcja Eucharisticum mysterium z 25 maja 1967 r., nr 31). Należy konsekrować taką ilość komunikantów, aby wystarczyły także na Wielki Piątek" (List .., nr 48). 3. Do przechowywania Najświętszego Sakramentu należy przygotować kaplicę i tak ją ozdobić, aby sprzyjała modlitwie i rozważaniu" (List .., nr 49); zaleca się surowość jej wystroju zgodnie z duchem liturgii Triduum Paschalnego (por. tamże). "Jeżeli tabernakulum znajduje się w kaplicy oddzielonej od głównej nawy, wypada tam przygotować miejsce złożenia i adoracji Najświętszego Sakramentu" (tamże). 4. Podczas śpiewu "Chwała na wysokości" biją dzwony, po czym milkną aż do hymnu "Chwała na wysokości" Wigilii Paschalnej, o ile Konferencja Biskupów lub ordynariusz miejscowy nie postanowi inaczej (por. tamże, nr 50, a także: Mszał Rzymski, Msza Wieczerzy Pańskiej). "W tym czasie organów oraz innych instrumentów muzycznych można używać tylko dla podtrzymania śpiewu" (por. Ceremoniał Biskupów, nr 300; List.., nr 50). W czasie Triduum Sacrum nie używa się dzwonów i dzwonków. Milknie też muzyka organowa. Natomiast używa się drewnianych instrumentów, czyli kołatek (crepitacula). Jest to nawiązanie do dawnych czasów, kiedy to w liturgii nie używano ani dzwonów, ani innych instrumentów. Omawiany zwyczaj tłumaczono naśladowaniem pokory w uniżeniu się naszego Pana (Amalariusz), albo "postem uszu" na podobieństwo "postu wzroku" odnośnie do zwyczaju zasłaniania obrazów w okresie Wielkiego Postu. 5. Po udzieleniu Komunii świętej wiernym, puszkę z komunikantami przeznaczonymi na Wielki Piątek i kustodię z Hostią do wystawienia w Grobie pozostawia się na ołtarzu, a Mszę kończy się na Modlitwie po Komunii (opuszcza się zatem obrzęd rozesłania). 6. Na zakończenie Mszy świętej Wieczerzy Pańskiej odbywa się przeniesienie w uroczystej procesji Najświętszego Sakramentu do miejsca ("ciemnicy"), gdzie będzie się odbywało nocne czuwanie połączone z adoracją i gdzie Eucharystia będzie przechowywana aż do popołudniowej Liturgii Wielkiego Piątku. W czasie procesji śpiewa się hymn "Sław języku tajemnicę". Śpiew ten można nazwać hymnem na cześć ustanowienia Najświętszego Eucharystii albo hymnem o Uczcie Pańskiej. W swej pierwszej części streszcza on opis ziemskiej drogi Jezusa, zaczynając od narodzenia z Dziewicy a kończąc na Ostatniej Wieczerzy. Następna część hymnu, po wyrażeniu tożsamości przemienionego chleba i wina z Panem, odwołuje się do wiary chrześcijan, koniecznej do pojęcia i przyjęcia tego Mysterium. W końcu zaś hymn zawiera wezwanie do uwielbiania Eucharystii jako sakramentu Nowego Przymierza i kończy się pochwałą na cześć Trójcy świętej. Wierni mogą zyskać odpust zupełny pod zwykłymi warunkami. W miejsce hymnu "Sław języku tajemnicę" można zaśpiewać inną pieśń eucharystyczną (Por. List.., nr 54; Mszał Rzymski, Msza Wieczerzy Pańskiej, nr. 15-16). W ciemnicy powinno się palić przynajmniej sześć świec obok tabernakulum. 7. Po zakończeniu celebracji wieczornej Mszy Wieczerzy Pańskiej obnaża się ołtarz (denudatio altaris = zdjęcie obrusów z ołtarza). Zwyczaj ten sięga do starożytnej tradycji przygotowania ołtarza do celebrowania Eucharystii. Wiadomo, że aż do przełomu VII i VIII wieku obrusy nakrywały ołtarz tylko podczas sprawowania liturgii. Amalariusz z Metz łączy symbolikę obnażania ołtarza z opuszczeniem Jezusa przez najbliższych i pozbawieniem Go swych szat przed ukrzyżowaniem. Natomiast Izydor z Sewilii, wyjaśniając obnażenie ołtarza, wspomina o zmywaniu mensy ołtarza wodą i winem, co ma przypominać krew i wodę, które wypłynęły z przebitego serca Jezusa, wiszącego na krzyżu (De officiis ecclesiasticis 1,29). B. Wskazania duszpasterskie. 1. W homilii należy wyjaśnić wspominane w tej Mszy misteria, a mianowicie: ustanowienie Eucharystii i kapłaństwa oraz przykazanie Pana o miłości braterskiej (por. List.., nr 45). 2. Po homilii, tam gdzie przemawiają za tym racje duszpasterskie, dobrze jest zachować tradycję obrzędu obmycia nóg, wyjaśniając jej właściwe znaczenie (por. tamże, nr 51). 3. Ten obrzęd obmycia nóg (rąk?) jako znak miłości braterskiej (nawet "najmniejszych") może być uzupełniony w czasie procesji na przygotowanie darów (podczas "składki") ukierunkowanej bardzo czytelnie na konkretną potrzebę bliźniego: "Jeśliby ktoś mówił: ŤMiłuję Bogať, a brata swego nienawidził, jest kłamcą" (1 J 4,20). W procesji tej można złożyć dary przeznaczone dla ubogich, a zebrane w Wielkim Poście jako owoc pokuty. W czasie składania darów śpiewa się: "Gdzie miłość wzajemna i dobroć" albo inną odpowiednią pieśń (por. Ceremoniał Biskupów, nr 303; Mszał Rzymski, Msza Wieczerzy Pańskiej). 4. W czasie Komunii św. diakoni lub akolici, albo nadzwyczajni szafarze mogą wziąć z ołtarza Ciało Pańskie, aby później zanieść je chorym, którzy w swym domu przyjmą Komunię św. W ten sposób również chorzy mogą się złączyć ze zgromadzeniem celebrującym Mszę Wieczerzy Pańskiej. 5. Wiernych należy zachęcić, aby - po przeniesieniu Najśw. Sakramentu do "ciemnicy" - odprawiali adorację przez odpowiedni okres czasu, według miejscowych zwyczajów i możliwości. W czasie adoracji można czytać część Ewangelii według świetego Jana (rozdziały od 13 do 17) (por. List.., nr 56). W ten święty wieczór uroczystą adorację Chrystusa obecnego w Najświętszym Sakramencie Kościół zaleca tylko do północy; "Adoracja po północy nie może mieć uroczystego charakteru". Msza Wieczerzy Pańskiej akcentuje Ofiarę Krzyża. Ostatnia Wieczerza jest bowiem pierwszym krokiem Męki naszego Pana. ZAKOŃCZENIE Podsumowując nasze rozważania, podkreślmy jeszcze raz następujące prawdy: - Ilekroć sprawujemy Mszę świętą Wieczerzy Pańskiej, wówczas pośród nas jest ten sam Jezus, który z uczniami spożywał Ostatnią Wieczerzę. Toteż podczas tego wielkiego misterium wiary nie bądźmy "jak obcy i milczący widzowie" (KL 48), lecz uczestniczmy świadomie, czynnie i owocnie. - On, nasz Pan i Zbawca, wzywa nas do służebnej miłości, do włączenia się w Jego oddanie się woli Ojca. - W ten święty wieczór On podaje nam swoje, wydane za nas Ciało i swoją, przelaną dla naszego zbawienia Krew, abyśmy tworzyli wraz z Nim jedność - komunię. Dlatego w jedności z Nim upatrujmy sens całego naszego życia. Niech odnowienie przymierza Boga z ludźmi w ofierze i uczestniczenie w uczcie eucharystycznej pociąga i zapala nas do gorącej miłości Jezusa Chrystusa (por. KL 10). W ten sposób Eucharystia sprawowana wieczorem w Wielki Czwartek okazuje się sercem tajemnicy zbawienia, źródłem i szczytem życia Kościoła oraz istotnym elementem życia poszczególnych wiernych. Komisja ds Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów Episkopatu Polski Liturgia Wielkiego Piątku Męki Pańskiej

Opracowanie niniejsze skupia swą uwagę wyłącznie na liturgii i treści teologicznej Wielkiego Piątku, ale nie wolno nam zapomnieć, że wszystkie dni Triduum Paschalnego mają tę samą, jedną i niepodzielną tematykę: misterium Śmierci i Zmartwychwstania Chrystusa. Dzieła „odkupienia ludzi i doskonałego uwielbienia Boga, które zapowiadały wielkie sprawy Boże spełnione wśród ludu Starego Testamentu, dokonał bowiem Chrystus Pan głównie przez paschalne misterium swojej błogosławionej Męki, Zmartwychwstania i chwalebnego Wniebowstąpienia. Przez to misterium, umierając, zniweczył naszą śmierć, i zmartwychwstając, przywrócił nam życie” (KL 5). „Stąd święte paschalne Triduum Męki i Zmartwychwstania Pańskiego jaśnieje jako szczyt całego roku liturgicznego. […] Triduum paschalne […] rozpoczyna się Mszą świętą wieczorną Wieczerzy Pańskiej, ma swój szczyt w Wigilii Paschalnej, a kończy się nieszporami niedzieli Zmartwychwstania” 1.

Celebrowanie i przeżywanie Paschy w Kościele starożytnym przedstawiało jedność działania Boga oraz odpowiedzi i współdziałania w odkupieniu ludu Nowego Przymierza. Kościół pierwszych wieków uobecniał to misterium w ciągu jednego tylko dnia, a dokładniej w ciągu jedynej nocy paschalnej, zaś chrześcijanie rozumieli treść i wielkość swojej Paschy tak, jak to syntetycznie ujmuje O. Casel: „Pascha jest głoszeniem i kultycznym uobecnieniem zbawczego dzieła Chrystusa w Jego śmierci i uwielbieniu, jest zwycięstwem nad grzechem poprzez krzyż oraz pojednaniem między Bogiem i człowiekiem. Jest ona także początkiem Kościoła odkupionego przez krew Chrystusa i zjednoczonego ze swoim Oblubieńcem przez Ducha Pańskiego. Jest ona również przejściem człowieka ze świata do życia z Bogiem i wejściem odkupionej ludzkości do królestwa Bożego. Dla Kościoła Pascha jest kultycznym misterium zbawczego dzieła Boga w Chrystusie. Dlatego Pascha jako „święto” jest słusznie umiejscowiona w centrum roku liturgicznego i kosmicznego stanowiącego obraz wieczności Boga” 2.

Począwszy od IV wieku, na bazie tendencji zmierzających do bardziej historycznego ujmowania tajemnicy zbawczej Chrystusa i przedstawiania jej na sposób pewnej imitacji czasowej, dotychczasowa jedność i syntetyczna pełnia treści Paschy Jezusowej zaczyna być przeżywana w poszczególnych jej aspektach. Podczas gdy początkowo Wigilia Paschalna jako „matka wszystkich wigilii” aż do północy stanowiła czas postu i żałoby z powodu śmierci Chrystusa i dopiero po północy nadchodził czas radości ze zmartwychwstania i uwielbienia Pana, to odtąd zaczyna się formować najświętsze triduum Pana ukrzyżowanego, pogrzebanego i zmartwychwstałego 3. Rozwój ten poszedł w następujących kierunkach:

1. wzbogacenie liturgii nocy paschalnej poprzez ryty związane z sakramentami inicjacji chrześcijańskiej i obrzędu światła;
2. powstanie Triduum Sacrum i Wielkiego Tygodnia;
3. związanie wydarzeń z życia Chrystusa z określonymi datami, co prowadzi do utematyzowania Pięćdziesiątnicy paschalnej;
4. utworzenie okresu przygotowania do Wielkanocy (okres Wielkiego Postu) 4.
Od tego czasu obrzędy liturgiczne trzech ostatnich dni Wielkiego Tygodnia sprawowane oddzielnie, ale mające tę samą treść, stanowią prawdziwą i właściwą celebrację doroczną misterium paschalnego.

Wieczorna liturgia Wielkiego Czwartku stanowi nie tylko początek Triduum Paschalnego, ale jest ona już liturgią Wielkiego Piątku. Wynika to z hebrajskiego sposobu liczenia doby na zasadzie: noc i dzień, czyli od wieczora do wieczora, przejętego przez pierwotny Kościół i stosowanego do dziś, czego oczywistym potwierdzeniem są I Nieszpory w dniu poprzedzającym niedziele, uroczystości i niektóre święta. Jest to usprawiedliwione także na płaszczyźnie treściowej tego dnia, gdyż podczas Ostatniej Wieczerzy jest już sakramentalnie obecna ofiara Chrystusa na krzyżu. Także umywanie nóg jest czytelnym znakiem miłości Chrystusa, która doprowadzi Go aż do złożenia krwawej ofiary z Siebie samego. Zresztą Jego agonia w Getsemani, dobrowolne wydanie się nieprzyjaciołom i uwięzienie w tamten czwartkowy wieczór jest właśnie początkiem Jego męki stanowiącej główną treść Wielkiego Piątku. Mówi o tym również liturgiczny tekst antyfony na wejście Mszy Wieczerzy Pańskiej. Jest on nie tylko zapowiedzią pełnej tematyki całego Triduum Paschalnego, lecz również ukierunkowaniem naszej myśli na najbliższe godziny Wielkiego Piątku. ?Chlubimy się krzyżem naszego Pana Jezusa Chrystusa; w nim jest nasze zbawienie, życie i zmartwychwstanie, przez niego jesteśmy zbawieni i oswobodzeni” (Ga 6,14). Mieści się więc w tej antyfonie pełne znaczenie misterium paschalnego, a w najbliższej perspektywie treść Wielkiego Piątku: poprzez cierpienie Chrystusa na krzyżu, które uobecniamy w liturgii tego dnia, jaśnieje równocześnie dla nas radość z Jego zmartwychwstania i z naszego odkupienia 5.

1. WIELKI PIĄTEK DNIEM POSTU ŚCISŁEGO

Wielki Piątek 6 jako dzień śmierci Chrystusa od niepamiętnych czasów był dniem żałoby, a jeszcze bardziej dniem naszego współuczestnictwa w męce Pana poprzez post, nazywany czasem „postem współczucia”. Najstarsze świadectwa o poście w Wielki Piątek i w Wielką Sobotę sięgają II wieku. Był to post pełny, tzn. taki, który nie pozwalał na spożywanie nawet odrobiny pokarmu i napoju 7. Potwierdzeniem takiego pojmowania postu jest przepis kościelny św. Hipolita w Traditio Apostolica, który tylko chorym i słabym pozwala wyjątkowo na spożywanie chleba i wody w Wielki Piątek. Podobne zobowiązanie zawiera Epistula Apostolorum 8. „Zobowiązanie do dwudniowego (początkowo tylko jednodniowego) postu było tak ściśle rozumiane, że ci, którzy z jakichś powodów nie dopełnili go, winni to uczynić po zakończeniu Pięćdziesiątnicy (podczas bowiem tego okresu nie wolno było pościć ani przyklękać)” 9.

Post traktowany jest w Kościele jako oczekiwanie na Pana w Eucharystii, która jest Jego obecnością. Eucharystia bowiem i post, pokarm i wstrzemięźliwość, wzajemnie się uzupełniają i stanowią dwa bieguny życia Kościoła. „Sprawowanie Eucharystii winno być poprzedzone oczekiwaniem, postem. To, co współcześnie nazywamy postem eucharystycznym, nie tyle polega na nieprzyjmowaniu pokarmu przed Komunią świętą, ile przede wszystkim na oczekiwaniu, przygotowaniu duchowym, oczekiwaniu sakramentalnej paruzji. Post paschalny identyfikuje się w jakiś sposób z postem eucharystycznym, jest >stanem samego Kościoła<, jest postem Kościoła" 10. Odnosząc się z szacunkiem do tej czcigodnej tradycji staje się rzeczą zrozumiałą, iż także dzisiejszy Kościół, mimo wielkiego złagodzenia dyscypliny postnej, obchodzi Wielki Piątek jako dzień postu ilościowego i abstynencji 11. 2. CZAS I MIEJSCE LITURGII WIELKIEGO PIĄTKU

Od starożytności chrześcijańskiej aż do Średniowiecza porą celebrowania liturgii w Wielki Piątek była godzina 15. W późnym Średniowieczu gdy praktyka postu została znacznie złagodzona, wydano formalny przepis, że celebracja ta może mieć miejsce po odmówieniu Nony (dzisiejszej godziny popołudniowej Liturgii godzin), czyli jak dotąd około godziny 15. Gdy potem przesunięto Nonę na godziny poranne, to i celebracja Wielkiego Piątku odbywała się już w godzinach porannych. Reguła ta została przyjęta i usankcjonowana w Mszale Piusa V z roku 1570 po tym, jak cztery lata wcześniej ten sam Papież z motywów mocno dyskusyjnych zabronił odprawiania Mszy świętej po południu lub wieczorem. Dekret o reformie Triduum Paschalnego, Ordo Hebdomadae Sanctae instauratus widział w tej antycypacji zubożenie „sensu liturgicznego” w odczuciach wiernych i przywrócił na nowo wieczorne celebracje tego dnia postanawiając, że liturgia Wielkiego Piątku ma być odprawiana po południu, a dokładniej około godziny 15. Ten sam dekret, z ważnych racji duszpasterskich, dopuszcza przesunięcie tej celebracji na godziny późniejsze, ale nie później niż godzina 18 12.

Posoborowy Mszał Rzymski z roku 1970 przyjął to postanowienie bez precyzowania jednakże godzin najpóźniejszych rozpoczęcia sprawowania liturgii wielkopiątkowej. Uczyniła to Kongregacja Kultu Bożego, uściślając ten przepis w następujący sposób: „Obrzęd Męki Pańskiej winien być sprawowany w godzinach popołudniowych, około godziny 15.00. Z racji duszpasterskich można wybrać inną, bardziej stosowną godzinę, w której lud łatwiej może się zgromadzić, np. tuż po południu, albo w późniejszych godzinach, jednakże nie po godzinie 21.00 13.

Miejscem sprawowania liturgii Wielkiego Piątku powinien być kościół parafialny. W tak wielkim dniu ma on bowiem jednoczyć wszystkich wiernych w jedną wspólnotę Kościoła lokalnego. Wydany w roku 1988 dokument Paschalis sollemnitatis 14, odnoszący się do Triduum Paschalnego, a tym samym i do Wielkiego Piątku, stwierdza: „Przez sprawowanie tego misterium w znakach liturgicznych i sakramentalnych Kościół jednoczy się wewnętrznie z Chrystusem, swoim Oblubieńcem” (n. 38). Pragnie on też jednoczyć między sobą należącą do niego wspólnotę. „Stosowną jest rzeczą, aby małe wspólnoty zakonne, tak kleryckie jak i nie kleryckie [zakonne] oraz inne wspólnoty świeckie uczestniczyły w sprawowaniu Paschalnego Triduum w większych kościołach. Tam, gdzie nie można zgromadzić wystarczającej liczby uczestników, ministrantów i śpiewaków, nie należy sprawować obrzędów Paschalnego Triduum, a wierni niech się razem zgromadzą w jakimś większym kościele. Wypada również, aby tam gdzie kilka małych parafii jest powierzonych jednemu prezbiterowi, ich wierni, o ile to możliwe, zgromadzili się w głównym kościele, by uczestniczyć w obrzędach” (n. 43).

3. LITURGIA GODZIN WIELKIEGO PIĄTKU

Liturgia tego dnia jest surowa i powściągliwa, ale też jest przepełniona duchem majestatyczności i wielkiej powagi. Koncentruje się ona wokół ofiary Baranka Bożego, który gładzi grzechy świata w znaku swojej chwalebnej śmierci, jakim jest krzyż. Po świątecznym preludium wieczoru Wielkiego Czwartku, Kościół zaprasza dziś wiernych do kroczenia razem z Chrystusem poprzez misterium Jego męki, śmierci i pogrzebu ku światłom zmartwychwstania.

Kongregacja Kultu Bożego w cytowanym wyżej Liście okólnym mówi: „Zaleca się dzisiaj sprawowanie w kościołach z udziałem ludu Godziny Czytań i Jutrzni” (nr 62, por. także nr 40).

Godzina Czytań rozpoczyna się trzema psalmami, które w szczególniejszy i profetyczny sposób odnoszą się do Chrystusa wydającego się na mękę dla zbawienia świata. Psalm 2 mówi o sprzysiężeniu się królów i nieprzyjaciół Pana i Jego Pomazańca (por. Dz 4,24-30), którego jednak Ojciec uczyni Królem i podda Mu we władanie wszystkie narody. Psalm 22 zawiera przejmujące słowa, które wypowiedział Jezus przed swoim skonaniem, gdy poczuł się całkowicie osamotniony: „Boże mój, Boże, czemuś Mnie opuścił?” (por. Mt 27,39-44). Psalm 38 nakreśla wizję Chrystusa w kontekście dramatu człowieka cierpiącego, którego opuścili nawet przyjaciele i trzymają się z daleka (por. Łk 23,49). Pierwsze czytanie biblijne (Hbr 9,11-28) stawia nam przed oczy Chrystusa jako najwyższego Kapłana i Pośrednika Nowego Przymierza, który ofiarując Ojcu swoją własną odkupieńczą krew, a nie krew zastępczą, wchodzi do sanktuarium niebieskiego w chwale ostatecznego uwielbienia. Czytanie to uzupełnia katecheza chrzcielna św. Jana Chryzostoma. Wyjaśnia ona typologię baranka paschalnego i komentuje przebicie włócznią boku Chrystusa jako źródła sakramentów Kościoła.

Jutrznia, a w niej poszczególne antyfony, podkreśla odkupieńczą wartość śmierci Pana i triumf Jego krzyża. Czytanie krótkie tej godziny, podobnie jak czytania z godzin w ciągu dnia, zostały zaczerpnięte z IV pieśni Sługi Jahwe (Iz 53), który wziął na siebie wszystkie nasze winy i zapłacił za nie cenę własnego unicestwienia dla zbawienia człowieka. Antyfony poszczególnych godzin w ciągu dnia przypominają oddzielnie różne momenty z męki Chrystusa, a psalmy 40, 54 i 88 stanowią jakby przejmujący głos Jezusa, który dobrowolnie ofiaruje się Ojcu na krzyżu 15. Ten głos skierowany jest także do nas, byśmy uprzytomnili sobie ogrom miłości Zbawiciela dla wyrównania naszych win.

4. WIECZORNA LITURGIA WIELKIEGO PIĄTKU

O istnieniu obrzędów liturgicznych w Wielki Piątek w pierwszych wiekach chrześcijaństwa nie mamy pewnych wiadomości źródłowych. Niektórzy historycy liturgii twierdzą, że w starożytności chrześcijańskiej nie istniała jakaś szczególna liturgia w tym dniu i dopiero w IV wieku zostały wypracowane i utrwalone różne formy liturgii nieeucharystycznej na dzień męki Pańskiej 16. Inni twierdzą, iż jest rzeczą prawdopodobną, że dla pierwotnego Kościoła także Wielki Piątek był dniem celebracji liturgicznej 17.

Pierwszym i niezastąpionym dokumentem z IV wieku, świadczącym dość szczegółowo o istnieniu rozbudowanej już liturgii wielkopiątkowej w Jerozolimie jest Itinerarium lub Peregrinatio ad loca sancta pątniczki Eterii 18. Eteria (ok. r. 400) informuje, że w Jerozolimie chrześcijanie zbierali się na Golgocie najpierw rano (ok. godz. 8) na adorację krzyża Chrystusowego odnalezionego przez cesarzową Helenę w roku 320, a następnie, we wczesnych godzinach popołudniowych, zbierali się ponownie na liturgię Słowa i czytanie męki Pańskiej 19.

Warto może na tym miejscu przytoczyć obszerniejsze fragmenty przekazanego nam przez Eterię opisu adoracji krzyża w Jerozolimie.

?Ustawiają biskupowi katedrę na Golgocie, u Krzyża, który tam stoi; biskup zasiada na katedrze; stawiają przed nim stół przykryty lnianą materią. Wokół stoją diakoni; przynoszą srebrną, pozłacaną skrzynkę, w której jest święte drzewo krzyża; otwierają, wyjmują jej zawartość; tak drzewo krzyża jaki i tytuł [napis] kładą na stole.

Gdy już zostało złożone na stole, biskup siedząc bierze mocno w ręce oba końce świętego drzewa, a diakoni, stojący wokoło, pilnują. Dlatego tak się pilnuje, bo jest zwyczajem, że każdy – tak wierni jak i katechumeni – przystępuje pojedynczo, nachyla się nad stołem, całuje święte drzewo i odchodzi. Ponieważ niegdyś, nie wiem kiedy, jak mówią, ktoś odgryzł i ukradł cząstkę świętego drzewa, dlatego teraz diakoni, stojąc wokoło, pilnują, aby ktoś z przystępujących nie odważył się uczynić znowu tego samego.

I tak cały lud przechodzi, jeden po drugim; wszyscy się nachylają, dotykają krzyża najpierw czołem, potem oczami; całują krzyż i tytuł i przechodzą; nikt jednak rękami krzyża nie dotyka” 20.

Eteria przechodzi następnie do opisu liturgii Słowa. Także i ten opis warto przytoczyć chociaż częściowo:

„Z nadejściem szóstej godziny [nasza 12] zbierają się przed Krzyżem, bez względu na deszcz czy upał; miejsce to bowiem jest pod otwartym niebem. Jest ono jakby dziedzińcem bardzo wielkim i pięknym między Krzyżem a Anastasis. Tam więc gromadzi się cały lud, tak że nie można się docisnąć.

Dla biskupa ustawiają katedrę przed Krzyżem i od szóstej do dziewiątej godziny [nasza 15] nic innego nie czynią, tylko czytają lekcje; najpierw ustępy z psalmów, gdziekolwiek jest mowa o męce; i z Apostoła albo z Listów Apostolskich lub z dziejów, cokolwiek tam jest napisane o męce Pana; i z Ewangelii czytają ustępy odnoszące się do jego męki; także teksty z proroków, zapowiadających mękę Pańską; również co mówią Ewangelie o męce.
I tak od godziny szóstej aż do dziewiątej czytają zawsze lekcje lub śpiewają hymny dla wykazania całemu ludowi, że to, co zapowiadali prorocy o męce Pańskiej, spełniło się, jak to widać z Ewangelii i z pism apostolskich […] Wszystko zawsze jest przeplatane modlitwami do dnia przystosowanymi […] Następnie z początkiem godziny dziewiątej odczytuje się ów ustęp z Ewangelii Jana, w którym jest mowa, że Pan oddał ducha. Po jego odczytaniu modlitwa na tym się kończy. Po nabożeństwie przed krzyżem zaraz wszyscy się udają do większego kościoła, do Martyrium, i tam tak wszystko się odbywa jak w ciągu tygodnia” 21. A chodzi tu najprawdopodobniej o przyjmowanie Komunii św. konsekrowanej poprzedniego dnia.

Liturgia jerozolimska była inspiracją dla zachodniej liturgii Wielkiego Tygodnia, zwłaszcza w tych Kościołach, które były w posiadaniu relikwii krzyża. Tak było np. w Rzymie już w IV wieku. Liturgia ta nie była jednolita i kształtowała się w następujące układy:

1. Liturgia słowa Bożego – Komunia św.;
2. Adoracja krzyża – liturgia słowa Bożego – Komunia św. tylko ludu (Ordo Romanus XXIII);
3. Liturgia słowa – adoracja krzyża i Komunia św. celebransa – adoracja krzyża i Komunia św. wiernych (Sakr. Gelazjański starszy);
4. Liturgia słowa – adoracja krzyża – Komunia św. celebransa i wiernych.
Ten ostatni układ został przejęty przez Mszał Piusa V z 1570 roku 22, z tym, że w konsekwencji zaniku przyjmowania Komunii św. przez wiernych Mszał ten pozostawił tylko komunikowanie celebransa jako normę, która przetrwała w niezmienionej formie przez 400 lat. Reforma z roku 1955 utrzymała ten tradycyjny trójczęściowy podział celebracji Wielkiego Piątku na liturgię słowa, adorację krzyża i Komunię św., ale zniosła niektóre ryty i rubryki odnoszące się do Komunii św. oraz potwierdziła zakaz komunikowania wiernych. Powróciła do tych elementów reforma Mszału Rzymskiego z roku 1970.

W przeszłości w liturgii Wielkiego Piątku używano koloru czarnego. Obecnie używa się koloru czerwonego. Jest to znak królewskości Chrystusa i Jego zwycięstwa nad śmiercią oraz znak Jego najwyższego męczeństwa we własnej krwi na krzyżu. Jest to też kolor męczenników, którzy w Chrystusie widzieli swój ideał i wzór, a w posłuszeństwie Bogu aż do śmierci widzieli źródło własnej ofiary i własnego triumfu 23.

a) Liturgia słowa
Kapłan i posługujący udają się w milczeniu do ołtarza, całkowicie obnażonego i po oddaniu pokłonu ołtarzowi 24 kładą się przed nim na twarz (prostratio), albo klękają i przez jakiś czas modlą się w milczeniu. Tzw. prostracja została przejęta z ceremoniału cesarskiego w Bizancjum oraz z tradycji ST. Postawa ta oznaczała zawsze najpokorniejszą formę prośby przed zwierzchnikiem ziemskim lub modlitwy przed Bogiem 25. Fakt, że tak starożytna tradycja o wielkim znaczeniu symbolicznym została zachowana aż do naszych czasów w liturgii Wielkiego Piątku potwierdza „obowiązek przestrzegania starożytnych zwyczajów w dniach liturgicznie najważniejszych” 26.

Po prostracji celebrans z miejsca przewodniczenia wypowiada jedną z dwu oracji zamieszczonych w Mszale, po czym następują czytania. Pierwszym czytaniem jest czwarta pieśń Sługi Jahwe (Iz 52,13 – 53,12). Tekst ten od zawsze uważany jest za profetyczny opis odkupieńczej męki Chrystusa, który „daje swoje życie na okup za wielu”. Odpowiedzią ludu na to czytanie jest psalm responsoryjny (Ps 31), którego centrum stanowią słowa: „Ojcze w Twe ręce składam ducha mego” (por. Łk 23,46). Czytanie drugie jest wysławianiem Najwyższego Kapłana Chrystusa, który ?stał się przyczyną zbawienia wiecznego dla wszystkich, którzy Go słuchają” (Hbr 4,14-16; 5,7-9). Śpiew przed Ewangelią zaczerpnięty jest z klasycznego tekstu biblijnego o misterium paschalnym Chrystusa (Flp 2,8-9), w którym jest mowa nie tylko o posłuszeństwie Jezusa aż do śmierci, lecz także o Jego wywyższeniu i uwielbieniu przez Ojca niebieskiego.
Wybór czytania Pasji według św. Jana w Wielki Piątek nie jest dla Kościoła przypadkowy. Liturgia słowa stosuje to właśnie czytanie kierując się myślą przewodnią IV Ewangelii, w której krzyż Chrystusa jest najgłębszym wyrazem miłości Boga ku człowiekowi i całkowitej wolności Jezusa w podjęciu męki (por. J 3,16; 13,1; 17,1). Zamierzoną przez św. Jana jest tu także obecność Maryi pod krzyżem, której Chrystus przed skonaniem oddaje swój Kościół w osobie ucznia, którego miłował; Maryi, która odtąd stanie się wymownym znakiem Kościoła pielgrzymującego i czerpiącego swe siły z przebitego boku Pana, źródła sakramentalnego życia i wierności uczniów Chrystusa 27. Po odczytaniu Pasji zalecana jest krótka homilia.

Liturgia słowa kończyła się uroczystymi modlitwami Orationes sollemnes. Była to wielka modlitwa litanijna o charakterze uniwersalnym. Stanowiła ona oryginalne świadectwo modlitwy pierwotnego chrześcijaństwa. Utrzymała się ona w Wielki Piątek aż do naszych dni podczas gdy podobna modlitwa litanijna, stosowana we Mszach świętych, w ciągu wieków wyszła z użycia i powróciła na swoje miejsce dopiero po Soborze Watykańskim II. Modlitw wielkopiątkowych jest dziesięć i mają one właściwą sobie strukturę: wezwanie do modlitwy, podanie intencji, przyklęknięcie i modlitwa w ciszy oraz kolekta, czyli syntetyczne ujęcie naszych modlitw wraz z potwierdzającą aklamacją wiernych Amen 28. Celebrans ma możliwość wyboru wśród tych modlitw dla dostosowania ich do konkretnej sytuacji wspólnoty lokalnej, a „w poważnej i publicznej potrzebie ordynariusz miejsca może pozwolić na dodanie specjalnej intencji lub ją nakazać” 29.

b) Adoracja krzyża

Jerozolimska adoracja krzyża – jak już była o tym mowa wyżej – przeniosła się z czasem do Kościołów zachodnich. W Rzymie przyjęła się ona najpierw w kościołach tytularnych. Świadczą o tym dokumenty z VII wieku, które nic jeszcze nie mówią o podobnej praktyce w liturgii papieskiej. Dopiero w VIII wieku Ordo Romanus XXIII (700-750) opisuje procesję z bazyliki św. Jana na Lateranie do kościoła św. Krzyża, podczas której Papież szedł boso i na piechotę, niosąc relikwie krzyża 30, lub dymiącą kadzielnicę 31. Po dojściu do kościoła św. Krzyża święte relikwie adorowało nie tylko duchowieństwo, lecz także cała wspólnota wiernych. Z Rzymu obrzęd adoracji krzyża przejęła Frankonia i już wtedy wzbogaciła ją pewnymi elementami dramatycznymi. Tam w IX wieku spotykamy praktykę zasłaniania krzyża i odsłaniania go przy śpiewie antyfony Oto drzewo krzyża. W Rzymie obrzęd ten odbywał się w milczeniu i w takiej formie dostał się do Mszału Piusa V z 1570 roku 32.
Dzisiejsze ukazanie i adoracja krzyża może mieć podwójną formę zależnie od potrzeb duszpasterskich. Tradycyjna forma jest następująca: do ołtarza przynosi się zasłonięty krzyż. Może to uczynić jeden z koncelebrujących liturgię, któremu towarzyszą dwaj posługujący z zapalonymi świecami. Celebrans odsłania krzyż w trzech etapach i po każdym odsłonięciu śpiewa: Oto drzewo krzyża, a wierni odpowiadają: Pójdźmy z pokłonem i przyklękają na chwilę modlitwy w milczeniu. W śpiewie tym odniesienie do drzewa rajskiego jest bardzo czytelne: jak owocem drzewa rajskiego była śmierć, tak owocem krzyża Chrystusa jest życie wieczne 33. Krzyż umieszcza się następnie w odpowiednim miejscu, albo podtrzymują go dwaj posługujący przy wejściu do prezbiterium tak, aby był widoczny przez wszystkich, po czym rozpoczyna się adoracja celebransa, duchowieństwa i wiernych, którzy przyklękają i całują krzyż, lub czynią inny znak uwielbienia. Druga forma ukazania i adoracji krzyża nie zakłada odsłaniania krzyża. Kapłan z posługującymi udaje się do drzwi wejściowych kościoła, otrzymuje krzyż bez zasłony i niesie go w procesji do prezbiterium zatrzymując się po drodze trzykrotnie i śpiewając: Oto drzewo krzyża. Sposób adoracji przez duchowieństwo i wiernych jest taki sam jak w formie pierwszej.

Na osobną uwagę i podkreślenie zasługuje przepis liturgii rzymskiej, iż ukazywany wiernym i adorowany krzyż, wbrew stosowanym czasem praktykom w naszych kościołach, winien być tylko jeden dla pełnego wyrażenia prawdy tego znaku 34.

Adoracja krzyża w ciągu wieków została ubogacona o czcigodne i bardzo głębokie w swej treści śpiewy. Należą do nich dwie antyfony, pierwsza i trzecia, prawie identyczne w swym sformułowaniu, w których w samej rzeczywistości krzyża jawi się równocześnie radość ze zmartwychwstania Chrystusa: „Wielbimy krzyż Twój, Panie Jezu, wysławiamy Twoje święte zmartwychwstanie, bo przez drzewo krzyża przyszła radość dla całego świata”. W wiekach V-VI wszedł do liturgii śpiew Trishagion (Święty Boże, Święty mocny) oraz Improperia (Ludu, mój ludu) stanowiące z jednej strony tajemnicę niezgłębionej miłości Pana, umierającego za każdego człowieka i objawiającego mu swą litość 35, a z drugiej strony wyrzut pod adresem ludu, który nie odpowiada na działanie Boga w Chrystusie. Teksty te, sięgające swymi korzeniami ST (Am 2,6-10; Iz 5,1-7; Mi 6,3-5) w piętnastowiecznych wydaniach Mszału zostały ze sobą połączone, co nadaje im jeszcze głębszą ekspresję 36.

c) Komunia święta

Trzecim elementem liturgii Wielkiego Piątku jest Komunia św. Także i ten obrzęd ma swoją bogatą historię. Przed VIII wiekiem dokumenty liturgiczne nic nie mówią o praktyce komunikowania w ten dzień i dopiero potem dowiadujemy się, że papież i koncelebrujący z nim nie przyjmowali w tym czasie Eucharystii, a wierni czynili to w kościołach tytularnych. Na przełomie XII i XIII wieku, gdy zanikło częste przyjmowanie Komunii św. przez wiernych nastąpiła zmiana praktyki eucharystycznej w tym kierunku, że tylko papież przyjmował Komunię św. Mszał trydencki z r. 1570 uczynił z tej praktyki normę, która przetrwała w niezmienionej formie przez 400 lat, czyli aż do roku 1970, gdy przywrócono Komunię św. wiernych.

Praktyki tej nie trzymały się Kościoły Galii i Frankonii i tam w liturgię wielkopiątkową włączona była Komunia św. wiernych, a jej obrzęd nosił nazwę Missa praesanctificatorum, czyli obrzędu podobnego do Mszy świętej ale bez Modlitwy eucharystycznej i bez znaku pokoju. W języku ludowym nazywano ten obrzęd „Mszą okrojoną” 37.

W liturgii rzymskiej, gdy wierni przystępowali jeszcze do Komunii św. pod dwiema postaciami stosowano dość ciekawy zwyczaj. W najstarszych dokumentach spotykamy wyraźną wzmiankę o „rezerwie” chleba i wina konsekrowanego. Przechowywanie jednak wina z Wielkiego Czwartku na Wielki Piątek nie było łatwe i dlatego w przekazach frankońskich jest mowa tylko o przechowywaniu chleba i niewielkiej ilości wina konsekrowanego. To konsekrowane wino mieszano potem z winem niekonsekrowanym. Około roku 800 zrodziła się myśl, że mieszanie cząstki hostii konsekrowanej z winem niekonsekrowanym sprawia, że wino to staje się konsekrowane per contactum. Potwierdza to Amalariusz z Metzu, Pontyfikał rzymsko-germański z X wieku oraz Pontyfikał Rzymski z XII wieku. W XIII wieku różni teologowie podważyli przekonanie o konsekracji wina przez kontakt z Ciałem Pańskim i odtąd w Wielki Piątek Komunię św. stanowił już tylko chleb konsekrowany 38.

Dzisiejszy obrzęd Komunii św. ma następujący przebieg: po adoracji krzyża nakrywa się ołtarz obrusem, stawia się na nim Mszał i rozkłada korporał. Przynosi się Najświętszy Sakrament z miejsca Jego przechowywania i umieszcza na ołtarzu. Kapłan przyklęka, odmawia Ojcze nasz oraz Embolizm wraz z aklamacją ludu. Po krótkiej modlitwie przygotowawczej celebrans podnosi hostię i mówi jak zwykle Oto Baranek Boży, przyjmuje Komunię, a następnie rozdziela ją wiernym. Po zakończeniu Komunii, pozostałe hostie przenosi się do tabernakulum lub do Grobu Pańskiego. Po przeniesieniu następuje chwila modlitwy w milczeniu, po czym celebrans odmawia Pokomunię dziękując Bogu za nowe życie, które dał nam Ojciec dzięki śmierci i zmartwychwstaniu swojego Syna. Jest w tej modlitwie jeszcze raz wyrażona jedność misterium paschalnego tzn. „błogosławiona śmierć i zmartwychwstanie Chrystusa” stanowiąca fundament naszej wiary.
Kongregacja Kultu Bożego przypomina na koniec, iż „po zakończeniu liturgii obnaża się ołtarz, pozostawia się jednakże Krzyż z czterema świecznikami” 39. Kongregacja ta podkreśla także, że „z racji duszpasterskich nigdy nie należy zaniedbywać w tym dniu nabożeństw takich jak Droga Krzyżowa, procesja ku czci Męki Pańskiej i wspomnienie boleści Najświętszej Maryi Panny. Teksty i śpiewy tych nabożeństw należy dostosować do ducha liturgii tego dnia. Porę tych nabożeństw należy tak uzgodnić z godziną głównej celebracji, aby okazywało się, że czynność liturgiczna z natury swojej znacznie przewyższa wszystkie te nabożeństwa” 40.

D. Grób Pański

Repozycja krzyża i Eucharystii w Grobie Pańskim to ostatni element liturgii Wielkiego Piątku. Składano w nim najpierw krzyż, a potem także Najświętszy Sakrament. O tradycji urządzania Grobu Chrystusa i składania w nim krzyża mówią świadectwa z terenów dzisiejszej Anglii pochodzące z X wieku 41. Świadectwa te czerpią swoją inspirację z opactwa Fleurysur-Loire i dlatego odnoszą się także do terenów dzisiejszej Francji 42.

Złożenie krzyża do grobu we Wielki Piątek miało wówczas następujący przebieg:
” Ponieważ w tym dniu obchodzimy złożenie ciała naszego Zbawiciela w grobie, postanawiamy, że jeżeli ktoś pragnie naśladować zwyczaj niektórych zakonników, wprowadzony dla umocnienia wiary nieuczonego pospólstwa i neofitów, powinien to zrobić w ten sposób: po jednej stronie ołtarza należy przygotować puste miejsce na podobieństwo grobu i zasłonę zawieszoną dokoła, tam po adoracji świętego Krzyża zostanie on złożony w następujący sposób. Przystąpią diakoni, którzy poprzednio nieśli krzyż, i zawiną go w całun w tym miejscu, gdzie był adorowany. Wtedy odniosą go […] do miejsca grobu […] W tym miejscu z całą czcią strzeże się Krzyża świętego, aż do nocy Pańskiego Zmartwychwstania. Na noc wyznacza się dwóch albo trzech, albo więcej braci, jeżeli tak wielkie jest zgromadzenie, aby śpiewając psalmy wiernie tam czuwali” 43.

W Kościele łacińskim w wieku X znana też była podwójna tradycja przedstawiania pogrzebu Chrystusa. W grobie, znajdującym się obok ołtarza, składano albo sam krzyż bezpośrednio po jego adoracji, zawinięty w białe płótno i pozostawiano go tam aż do Wielkanocy, albo Eucharystię po zakończeniu Komunii św. wiernych, co wynikało z alegorycznej interpretacji Amalariusza z Metzu 44. W niektórych Kościołach te dwie formy występowały oddzielnie. Wkrótce jednak doszło do połączenia obydwu obiektów w symbolicznym grobie. Już w XII wieku w Augsburgu składano w grobie Eucharystię i krzyż 45. Praktyka ta narodziła się w tych Kościołach zachodnich, które nie posiadały relikwii krzyża do adoracji w Wielki Piątek. Aby podkreślić moc krzyża umieszczano więc w jego pobliżu Eucharystię. Na tej drodze zarówno krzyż jak i Eucharystia stały się wspólnym wizualnym znakiem Chrystusa i dlatego składano je razem w grobie 46.

Wzrastający kult Eucharystii i przepisy o jej przechowywaniu spowodowały oddzielenie krzyża od Eucharystii i dlatego krzyż składano w grobie, a Eucharystię umieszczano w tabernakulum lub na tronie 47.

W Polsce, podobnie jak w innych krajach Europy, zwłaszcza w Bawarii, Austrii i w Czechach, najpierw odbywało się złożenie w grobie i podniesienie krzyża, później składano w grobie Eucharystię i krzyż, albo wizerunek Chrystusa zmartwychwstałego przeznaczony do późniejszej procesji rezurekcyjnej 48. Gdy protestanci zaczęli gwałtownie atakować prawdę wiary o rzeczywistej obecności Chrystusa w Eucharystii, jezuici broniący wiary katolickiej w Bawarii w roku 1577 wprowadzili w Bożym Grobie publiczne wystawienie Najświętszego Sakramentu w monstrancji osłoniętej welonem. Ta forma wystawienia Eucharystii bardzo szybko upowszechniła się nie tylko w Bawarii, lecz także wszędzie tam, gdzie jezuici mieli swoje domy, a więc także i w Polsce. Forma ta znalazła swoje usankcjonowanie w rytuale zatwierdzonym przez arcybiskupa Karnkowskiego 49.

Po ogłoszeniu Rytuału Rzymskiego Piusa V zredagowano w Polsce ujednolicony rytuał zwany powszechnie Rytuałem Piotrkowskim 50. W rytuale tym umieszczono przyjęte w Polsce i już ugruntowane zwyczaje Wielkiego Tygodnia. W XIX wieku, gdy w imię jednolitości obrządku rzymskiego, próbowano znieść wystawianie monstrancji w Bożym Grobie, biskupi i duszpasterze stanowczo wystąpili przeciw takim próbom. Podkreślali oni, że „wierni masowo nawiedzają Boże Groby, a bractwa i stowarzyszenia katolickie organizują nieustającą adorację Najświętszego Sakramentu. Wskazano również, że katolicy wierzą, że w Najświętszym Sakramencie jest obecny Chrystus uwielbiony, ale wierni pamiętają, że na mocy słów przeistoczenia pod postacią chleba jest obecne >Ciało za nas wydane<. Ponadto teksty liturgiczne wyraźnie stwierdzają, że w Eucharystii odnawia się pamięć Męki Chrystusa" 51. Ponieważ więc Eucharystia jest pamiątką śmierci Pana, jej obecność w Bożym Grobie jest uzasadniona. Po tych wyjaśnieniach ówczesna Kongregacja Obrzędów pozwoliła Kościołowi w Polsce na kontynuowanie wystawiania Najświętszego Sakramentu w Bożym Grobie 52. I zwyczaj ten przetrwał do dziś, stanowiąc dla wszystkich wiernych czytelne świadectwo ścisłej tożsamości Eucharystii i Ofiary Chrystusa na krzyżu. Bogata ornamentyka Bożych Grobów w Polsce była i jest odzwierciedleniem wiary chrześcijańskiego narodu. Stanowiła ona dla tego narodu rodzaj "wyznania grzechów", nawrócenia i pokuty w mocy Ducha Świętego oraz nadziei zmartwychwstania z Chrystusem ku lepszemu życiu społecznemu w sprawiedliwości i jedności. Była też ona często powiązana z bolesnymi sytuacjami, jakie temu narodowi niosła historia, zwłaszcza w czasach obcej i rodzimej dominacji wrogiej Kościołowi i krajowi 53. Nie podważając w niczym takiej postawy naszych wiernych, trzeba jednakże przestrzec przed zbytnią polityzacją wystroju Grobów Pańskich, gdyż nie wolno nigdy zapomnieć, że Męka Chrystusa na krzyżu, według Jego własnej woli, jest skierowana ku każdemu człowiekowi dla zbawienia. ZAKOŃCZENIE Wszyscy wierzący powinni mieć stale na uwadze to, że Wielki Piątek nie jest dniem płaczu nad cierpiącym Jezusem, ani dniem żałoby, jak to podkreślano w przeszłości w ramach motywacji 40-godzinnego ścisłego postu w ostatnie dni Wielkiego Tygodnia. Nie jest to tym bardziej dzień "pocieszania" Jezusa w chwilach Jego osamotnienia - jak to się czasem dzieje w naszych wspólnotach parafialnych. Jest to dla nas raczej sposobny czas poważnej medytacji nad ceną naszego zbawienia; ceną aż po krzyż i unicestwienie. Dzień ten powinien być też dla nas czasem szczerej odpowiedzi na kluczowe pytania pod adresem naszego życia duchowego: czy dobrze pojmuję, czym była dla mnie Męka i Śmierć Chrystusa na krzyżu? Czy można ją zamknąć samą w sobie? Czy nie domaga się ona odpowiedzi całego mojego życia? A jeśli tak, to czy ta odpowiedź jest właściwa? Krzyż Chrystusa domaga się od nas wprowadzenia Jego ofiary w nasze życie tzn. ochotnego, albo przynajmniej zgadzającego się z wolą Bożą, przyjęcia w naszym życiu wyrzeczeń i cierpień, które prowadzą do chwały zmartwychwstania. Wszystkie te pytania streszczają się w tym jednym: czy wtapiam swoje życie i śmierć w życie i śmierć Chrystusa? Powtórzmy jeszcze raz: Wielki Piątek to czas naszego rachunku sumienia i szczerego postanowienia, by nasze życie odpowiadało w pełni temu, czego dokonał Jezus na Golgocie pozostawiając jednak po sobie pusty grób trzeciego dnia o świcie i przechodząc do Ojca w światłach swego chwalebnego Zmartwychwstania. Komisja ds Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów Episkopatu Polski Wigilia Paschalna w Wielką Noc Zmartwychwstania
(Noc Paschalna)

„Wierni uczestniczący w Eucharystii powinni naprawdę zrozumieć, że ilekroć sprawujemy tę pamiątkę Ofiary Chrystusa, dokonuje się dzieło naszego odkupienia. Dlatego pasterze powinni z całą wytrwałością przygotowywać wiernych do sprawowania w każdą niedzielę przedziwnego dzieła, którego Chrystus dokonał w Tajemnicy swojej Paschy tak, aby oni z kolei mogli głosić je światu. Dla wszystkich – pasterzy i wiernych – noc paschalna powinna odzyskać swoją niepowtarzalną wagę w roku liturgicznym, do tego stopnia, by się rzeczywiście stała świętem wszystkich świąt”.

Jan Paweł II, List Apostolski w XXV rocznicę ogłoszenia Konstytucji o Świętej Liturgii, Vicesimus quintus annus, 6

I. WPROWADZENIE

Jeśli – jak przypomniałem we Wprowadzeniu do Sympozjum – Liturgia jest źródłem i szczytem życia Kościoła a Triduum Paschalne jest źródłem i szczytem Liturgii, zaś Wigilia Paschalna jest szczytem tych Trzech Świętych Dni, to jest ona źródłem i ukoronowaniem całej Liturgii, kluczem do całej budowli Kościoła, jest szczytem życia chrześcijańskiego, a zatem i życia konsekrowanego.

[Dlatego dominantą Wielkiej Soboty jest liturgia Wigilii Paschalnej, a nie święcenie pokarmów, nie nawiedzanie Grobu Pańskiego, zwłaszcza nie drugi dzień nowenny do Bożego Miłosierdzia rozpoczętej w Wielki Piątek! (tak jak Droga Krzyżowa nie może być dominantą Wielkiego Piątku! – odciąga uczestników od Wielkopiątkowej Liturgii wieczornej). Nic nie powinno odwracać uwagi uczestników od Liturgii Paschalnego Triduum – dlatego przepisy kościelne mówią na przykład, że „wszystkie elementy dekoracyjne i światła w Grobie Pańskim powinny kierować uwagę na Najświętszy Sakrament, a nie na figurę Chrystusa leżącego w grobie”.]

Wielka Sobota to – od samego rana – dzień c i s z y Spoczywającego w Grobie (także nasz dzień ciszy i postu w intencji katechumenów) – ale Grób jest miejscem Zmartwychwstania! Nie wolno więc sprawować w tym dniu żadnych nabożeństw, może być natomiast – i powinien być – odmawiany brewiarz z ludem (Ciemna Jutrznia z Wielkiej Soboty ma już akcenty paschalne).

W Wielki Piątek i Wielką Sobotę, zgodnie ze starożytną tradycją, Kościół nie sprawuje Eucharystii. Msza święta Wigilii Paschalnej, choćby ją sprawowano przed północą, jest Mszą paschalną Niedzieli Zmartwychwstania.

1. SZCZYT ROKU LITURGICZNEGO

Pascha to sollemnitas sollemnitatum, ponieważ to dzień który Pan uczynił – to oś dojrzewania świata, punkt zwrotny w dziejach ludzkości i kosmosu: początek Nowego Stworzenia. Tym, co wprowadza ludzkość w nowy teren Królestwa Boga, w przestrzeń Paschy, jest celebracja Liturgii, odprawiana raz do roku jako dopełnienie Triduum, które jest dla wierzących przejściem od grzechu do łaski i chwały. Ta święta Noc to nie tylko przypomnienie wydarzeń przeszłych, ona jest czymś więcej niż całokształt treści obrzędów i budujących-pouczających lektur. Ona jest tym w y d a r z e n i e m, ona jest f a k t e m teraz dokonywanym, teraz aktualnym. Jest dorocznym wydarzeniem, które daje Kościołowi nowy impuls. To objawienie w sytuacji określonej tu i teraz hodie naszego Pana – dla nas. To paruzja – przyjście Pana – dla świata oczekującego na przyjście ostateczne.
Wigilia Paschalna musi być widziana w kontekście całego Triduum. Choć Wigilia Paschalna jest szczytem Triduum Paschalnego, ale stanowi jego część ściśle związaną z pozostałymi. Istnieje nierozerwalna więź Wigilii Paschalnej z Wielkim Czwartkiem i Wielkim Piątkiem: Wielki Czwartek – ustanowienie Eucharystii i kapłaństwa dla sprawowania misterium paschalnego – zawiera w sobie wydarzenia Wielkiego Piątku i Wigilii Paschalnej (Paschy Krzyża i Paschy Zmartwychwstania).

Wielki Post i Okres Wielkanocy z Zesłaniem Ducha Świętego to dwa najbliższe skrzydła tryptyku: zmierzamy k u Eucharystii Paschalnej a potem idziemy o d Eucharystii Paschalnej.

2. KLUCZ DO ROZUMIENIA I DOŚWIADCZENIA KOŚCIOŁA

Tu jest też centrum całej ekonomii sakramentalnej – w tę Noc Wigilii Paschalnej ludzie wierzący w Chrystusa uświadamiają sobie, czym jest Kościół – mistyczne Ciało Chrystusa, zrodzony z wiary i sakramentów chrztu, bierzmowania i Eucharystii. Ta świadomość mówi nam właśnie w tę Wigilię, że jesteśmy Jego Ciałem, Kościołem zgromadzonym dokoła Zmartwychwstałego Pana obecnego w sprawowanym misterium. Mówi o tym również litania do Wszystkich Świętych śpiewana w Wigilię Paschalną. A przede wszystkim obrzędy wtajemniczenia chrześcijańskiego (chrzest, bierzmowanie, Eucharystia) udzielane podczas Wigilii Paschalnej katechumenom, ludziom dorosłym nie ochrzczonym, po całorocznym ich przygotowaniu.

W to serce roku liturgicznego wprowadzani są katechumeni (katechumenat będzie jednym z najpoważniejszych problemów Kościoła XXI wieku!). Po okresie przygotowań i kolejnych etapami udzielanych obrzędów chrzcielnych następuje teraz ich pełne włączenie w Chrystusa i Kościół. „Duszpasterze winni sprawować obrzędy wtajemniczenia w taki sposób, aby udzielanie sakramentów odbyło się w Wigilię Paschalną, a obrzęd wybrania – w pierwszą niedzielę Wielkiego Postu”, czytamy w komentarzu do Obrzędów Wtajemniczenia Chrześcijańskiego Dorosłych (OICA 49).

To prowokuje nas do odnowienia przyrzeczeń danych na chrzcie i wyznania wiary w obecność Chrystusa w Eucharystii („Oto Wielka Tajemnica Wiary”).
Tu, w Liturgii Wigilii Paschalnej, jest zarys celu-przeznaczenia człowieka wierzącego w Chrystusa, i realizacja tego przeznaczenia: tu uczniowie Chrystusa przypominają sobie, kim są, dokąd pielgrzymują i kim mają być. I jaki ma być kształt ich świadectwa. Oto treścią obrzędów Wigilii Paschalnej jest Pascha, Chrystusa i nasza: śmierć i zmartwychwstanie Chrystusa i Kościoła.

3. WIGILIA PASCHALNA NAJLEPSZĄ SZKOŁĄ CHRZEŚCIJAŃSKIEJ FORMACJI

Wigilia Paschalna to „święto wszystkich świąt” (jak mówi motto, przytaczając słowa Ojca Świętego), to szczyt-przełom roku, punkt zwrotny w dziejach zbawienia i w dziejach ludzkości, świata i kosmosu: przez Ofiarę Krzyżową Chrystusa spełnia się w Jego Zmartwychwstaniu przeznaczenie człowieka: rozpoczyna się Nowe Stworzenie (działanie Boga objawione w Starym Testamencie i w działaniu i nauczaniu Chrystusa zmierzało do tego punktu).

Nikt nigdy nie wymyśli lepszej szkoły formacji niż Pascha: trzeba umrzeć, aby żyć (może dlatego wszyscy ludzie fizycznie umierają, aby człowiek uświadomił sobie tę uniwersalną prawdę?). Nie ma innej drogi niż ta: z Chrystusem – przechodzącym przez śmierć do zmartwychwstania – w Duchu Świętym do Ojca.

W tym kontekście „Eucharystia niedzielna, sama w sobie, ma takie samo znaczenie jak sprawowana w dowolny inny dzień. Niemniej Eucharystia niedzielna, która wiąże się z obowiązkiem uczestnictwa całej Wspólnoty i odznacza się szczególnie uroczystym charakterem, właśnie dlatego, że jest sprawowana w dniu, w którym Chrystus zwyciężył śmierć i dał nam udział w życiu wiecznym, ukazuje szczególnie wyraziście swój wymiar eklezjalny i jawi się jako pierwowzór innych liturgii eucharystycznych” (List Apostolski z 31 maja 1998 o świętowaniu niedzieli, Dies Domini, 34). „Tak więc dies Domini jawi się także jako dies Ecclesiae” (Dies Domini, 35).

4. CO OZNACZA TERMIN „WIGILIA”?

Wigilia to czuwanie. To najpierw czuwanie „wspomnieniowe”, ale i uobecniające to, co wspominamy. Czuwając, wspominamy Wielkie Dzieła Boże, żeby wejść w duchu wiary w dziękczynienie Eucharystii. Wigilia to także czuwanie jako oczekiwanie na Oblubieńca, „który przychodzi” – przychodzi w każdej Mszy świętej, przychodzi na głos modlącego się Kościoła, przychodzi dzisiaj, przychodzi teraz. „Gdzie dwóch lub trzech gromadzi się w imię Jego, tam On jest pośród nich”. Wigilia to również czuwanie inicjacyjne, to oczekiwanie na wtajemniczenie w uobecniane misterium – to wtajemniczenie dokonuje się przez obrzędy Wigilii Paschalnej, same w sobie czytelne, lecz wciąż domagające się komentarza, abyśmy uczestniczyli w nich każdego roku głębiej, pełniej. Obrzędy nie tylko odsłaniają, proklamują misterium, ale w nie wprowadzają – uczestnicząc w Liturgii, wchodzimy z Chrystusem w Jego śmierć i w Jego zmartwychwstanie.
Dopiero na to tło rzuca się zwiastowanie światła (światło Paschału wyartykułowane w czytaniach) i procesja (symbol życia codziennego, drogi, postępowania za Chrystusem), promulgacja Paschy (Exsultet) oraz droga od „stołu słowa” do „stołu Chleba”.
Ale Wigilia to nie tylko czuwanie, to antycypacja: jest noc, ale już świta dzień! Żyjemy w doczesności, ale już życiem wiecznym! Pogrążamy się w śmierci, umierając z dnia na dzień, ale wzrasta w nas Życie! Dlatego misterium Śmierci i Życia sprawowane jest w sobotę, u schyłku „dnia siódmego”, choć Msza Wigilii Paschalnej jest już Mszą „dnia ósmego”!

II. TRZY ELEMENTY WIGILII PASCHALNEJ

Są trzy wyraźne etapy (choć Mszał Rzymski mówi o czterech częściach) Wigilii Paschalnej: światło (ogień i czytania), woda, Chleb. Obrzędy Wigilii Paschalnej w sposób niezwykle zwięzły, lapidarny (poprzez zrozumiałe dla wszystkich symbole) są wykładem samej istoty katolickiej wiary. Stąd taka ich głębia, taka ważność tej Liturgii, najważniejszej z całego roku. Dlatego – jak już powiedziałem we Wprowadzeniu – nie może być ona niczym innym przesłonięta. Przeciwnie, należy ją tak sprawować, by te trzy znaki-obrzędy były w pełni czytelne.

1. OBRZĘD ŚWIATŁA: OBRZĘD OGNIA I LITURGIA SŁOWA BOŻEGO

Ogień-światło Chrystusa to skrót misterium paschalnego: w ciemności, w jakiej się znalazła ludzkość po grzechu pierworodnym, zajaśniało światło łaski.
Symbolizm Nocy i Światła ukazuje relację grzechu i łaski, śmierci i życia. Oto główny schemat tej Nocy: Pan wszystko stare czyni nowym, ludzkie boskim, z ludzi grzesznych buduje Kościół. (Jak Chrystus upokorzony i ukrzyżowany jest dziś uwielbiony, tak każdy człowiek, śmiertelny i grzeszny, wszczepiony w Niego przez chrzest, jest cząstką Ciała Chrystusa).

Czasem właściwym sprawowania Wigilii Paschalnej jest noc. Przepisy kościelne mówią (Mszał rzymski): „wszystkie obrzędy Wigilii Paschalnej sprawowane są w nocy, nie można ich rozpocząć, zanim nie zapadnie zmierzch, i trzeba je zakończyć przed świtem Niedzieli Zmartwychwstania”. Streszcza się w tym prawda, że życie chrześcijańskie jest ciągle na styku nocy z dniem, grzechu ze świętością. Jest ciągłym przechodzeniem – paschą – od grzechu do świętości.

a) Poświęcenie ognia i przygotowanie Paschału – świecy paschalnej

Dwie uwagi praktyczne:
1. Przed rozpoczęciem liturgii Wigilii Paschalnej trzeba zakończyć (w najprostszy, najskromniejszy sposób) adorację Pana Jezusa w grobie: należy schować Sanctissimum, a na figurę Chrystusa leżącego w grobie narzucić białą zasłonę (Grób przestaje być w centrum uwagi).
2. Gdy ma się rozpocząć obrzęd poświęcenia ognia, należy wygasić w świątyni wszystkie światła, także świece czy inne światła (reflektorki) w Grobie Pańskim – może się palić tylko wieczna lampka. Chodzi o to, by symbol całkowitej ciemności był dla uczestników czytelny. Przez otwarte główne drzwi wchodzi odrobina światła z zewnątrz (Liturgia Wigilii zwykle zaczyna się o zmroku) i to wystarcza, by się bezpiecznie poruszać po kościele.

Misterium paschalne wyrażone jest przez rozbłysk światła ukazującego się w ciemnościach – to symbol zmartwychwstania z grzechu i śmierci.
Paschał zapalany jest od żywego ognia (jeśli to możliwe, skrzesanego z krzemienia – jest to symbol światła wychodzącego z rozsadzonego grobu; podobna jest też symbolika wielkanocnego jajka: ukryte w nim nowe życie rozsadza skorupę i wydobywa się z więzienia tego co skończone i doczesne).

Przed zapaleniem Paschału celebrans rzeźbi na nim znak krzyża, litery „alfa” i „omega” oraz datę bieżącego roku. Proklamuje w ten sposób Bóstwo Chrystusa: „Chrystus wczoraj i dziś (rysuje pionowe ramię krzyża), Początek i Koniec (ramię poziome), Alfa (nad krzyżem) i Omega (pod krzyżem). Do Niego należy czas (pierwsza cyfra roku) i wieczność (druga cyfra roku), Jemu chwała i panowanie (trzecia cyfra roku) przez wszystkie wieki wieków (czwarta cyfra roku). Amen”.

W tym lapidarnym skrócie głoszone jest całe zbawcze misterium: poczynając od bytowania Syna Bożego w łonie Trójcy Przedwiecznej (Chrystus-Początek… do Niego należy wieczność), poprzez Wcielenie, poprzez Jego śmierć i zmartwychwstanie, aż do Jego wiecznego panowania po prawicy Ojca. Jest w tych słowach skrót całego roku kościelnego, a także zwrócenie uwagi na fakt, że Bóstwo Chrystusa dostępne jest w Człowieczeństwie i w Ofierze odkupienia (znak krzyża i symbole Jego ran).
Po zapaleniu Paschału od nowego ognia celebrans mówi: „Niech światło Chrystusa chwalebnie zmartwychwstałego rozproszy ciemności naszych serc i umysłów”. Bóstwo i Człowieczeństwo zostało nam objawione: Zmartwychwstały Chrystus jest światłem, które zajaśniało światu raz na zawsze.

b) Procesja

Gdy do wnętrza świątyni rusza procesja z Paschałem („Światło Chrystusa. Bogu niech będą dzięki!”), lud zwraca się w stronę Paschału. Jest to bardzo podniosły moment Liturgii: w całkowitej ciemności jawi się światło, które rozprasza mrok, które oświetla wszystkich i wszystko.

Bardzo ważna uwaga: świece uczestników mają być odpalane od ognia Paschału, a nie od własnych zapałek! Trzeba ludziom każdego roku tłumaczyć tę symbolikę (i wyjaśniać, że to samo nowe światło pali się na ołtarzu każdego dnia). Ministranci powinni być pouczeni, aby po odpaleniu swoich świec od Paschału podchodzili z nimi do ludzi i dawali im światło, a ci przekazują je dalej, jedni drugim (to znów ważna symbolika: wiara jest przekazywana we wspólnocie Kościoła!). Podobnie ma być w święto Ofiarowania Pańskiego (2 lutego): świece uczestników mają być zapalane od świec stojących na ołtarzu, one bowiem zawsze symbolizują Światło Chrystusa.

Uwagi praktyczne dotyczące światła.
Przypomniane przy tej okazji światło jest tak ważnym symbolem, że nie może być fałszowane – niedopuszczalne są sztuczne świece z wkładem, zwłaszcza paschał nie może być taki! Hymn Exsultet mówi o świecy woskowej [owoc pracy pszczelego roju], która spala się, trawiona przez ogień („On ma wzrastać, ja zaś się umniejszać” – słowa Jana Chrzciciela). Sztuczna świeca, która przez cały rok jest tak samo wysoka (a przy tym zakurzona), nie potrafi być znakiem Chrystusa. Nie można obchodzić się ze świecami w sposób zrutynizowany przy ich zapalaniu czy gaszeniu: nie wolno zapalać świec na ołtarzu zapalniczką ani nie można ich gasić dmuchaniem, ważna jest też kolejność zapalania i gaszenia (o tym powinny wiedzieć wszystkie siostry zakrystianki i tego nauczyć ministrantów: jeśli są cztery świece, zaświeca się je w kolejności 2-1-3-4 /od środka na zewnątrz/ a gasi się odwrotnie, 1-2-4-3 /od zewnątrz do środka/) – notabene zakrystianki powinny nauczyć ministrantów, że nie wolno im zanosić darów ofiarnych na ołtarz podczas trwających jeszcze modlitw wiernych, nie powinni też oni zdejmować welonu z kielicha (symbol: to kapłan-celebrans zdejmuje zasłonę z misterium, wchodzi pierwszy w misterium i w nie wtajemnicza) ani rozkładać korporału.

c) Orędzie Wielkanocne – Exsultet

Proklamacja Paschy, Chrystusa jako „Światłości, która nie zna zachodu” (podczas śpiewu wszyscy trzymają zapalone świece) – jest to najpiękniejszy, najbogatszy w treść śpiew Kościoła!

Exsultet odsłania ciągłość dziejów objawienia, pokazuje nakładanie się na siebie wydarzeń jak koncentrycznych pierścieni: dzisiaj jest „t a s a m a noc” co noc zmartwychwstania Chrystusa i „t a s a m a noc” co noc wyjścia Izraelitów z ziemi niewoli do ziemi obiecanej. Przejmujące słowa o „koniecznym grzechu Adama, zgładzonym śmiercią Chrystusa”! I o świecy, której światło (czyli Chrystus) raz na zawsze rozprasza ciemności nocy, ciemności grzechu, i już dzisiaj „łączy się ze światłami nieba” – aż „doczeka się wschodu słońca, tego słońca, które nie zna zachodu”. Tym słońcem jest Chrystus Paruzji, Chrystus ostatecznego przyjścia, Chrystus Apokalipsy.

d) Liturgia słowa

Liturgia słowa to jakby ciąg dalszy „liturgii światła”: teraz światło przychodzi w postaci słów Boga, słów Chrystusa, rozpraszających mrok umysłu i rozświetlających drogę – pokazuje punkt wyjścia, drogę przejścia i punkt dojścia, do którego wszyscy zmierzamy.
Księga Mądrości tak o tym mówi: „Gdy głęboka cisza zalegała wszystko, a noc w swoim biegu dosięgała połowy, wszechmocne Twe Słowo z nieba, z królewskiej stolicy, jak miecz ostry niosąc Twój nieodwołalny rozkaz, jak srogi wojownik runęło w pośrodek zatraconej ziemi” (Mdr 18,14-15).

Tak więc czytania są światłością! Osiem czytań [siedem ze Starego Testamentu plus jedno z Nowego] symbolizuje pełnię, całkowitość Objawienia. Po nich następuje Ewangelia, słowo Chrystusa.
Treść kolejnych czytań:
– 1. z Księgi Rodzaju: stworzenie świata i człowieka
– 2. z Księgi Rodzaju: Abraham i ofiara z Izaaka
– 3. z Księgi Wyjścia: przejście Izraela przez Morze Czerwone
– 4. z Księgi proroka Izajasza: trwałość przymierza, miłość Boga do Izraela-Oblubienicy
– 5. z Księgi proroka Izajasza: przymierze rozciągnięte na całą ludzkość
– 6. z Księgi proroka Barucha: mądrość to wierność przymierzu i „znajomość tego, co się Bogu podoba”
– 7. z Księgi proroka Ezechiela: Bóg zgromadzi rozproszonych, oczyści wodą, da nowe serce, tchnie w nich swego Ducha
– 8. z Listu św. Pawła do Rzymian: chrzest zanurzył nas w śmierć Chrystusa i złączył z Jego zmartwychwstaniem
– Ewangelia o zmartwychwstaniu (uczniowie są zaskoczeni pustym grobem: fakt zmartwychwstania zaistniał, ale oni jeszcze nie spotkali Zmartwychwstałego).

Czytania Wigilii Paschalnej to wielka lekcja czytania symboli. Teksty czytań są tak ułożone, aby widać w nich było Plan zbawienia.
Pomiędzy Liturgią słowa a Liturgią Ofiary (Mszą Zmartwychwstania Wielkiej Nocy) jawi się jeszcze jeden bardzo istotny element Wigilii Paschalnej: Liturgia chrzcielna.

2. OBRZĘD WODY – LITURGIA CHRZCIELNA

Na Liturgię chrzcielną składają się następujące cztery elementy:
– Litania do Wszystkich Świętych
– Błogosławieństwo wody chrzcielnej
– Chrzest i bierzmowanie
– Odnowienie przyrzeczeń chrztu

Tak jak wcześniej symbol ognia, tak teraz znak wody, to skrót Objawienia, to inny sposób ujęcia tego misterium, o którym była mowa w ośmiu czytaniach Wigilii Paschalnej: Światło Chrystusa rozprasza ciemności grzechu – woda wskazuje na sakrament chrztu, który mocą Jego śmierci i zmartwychwstania gładzi grzech i daje nowe życie.

a) Litania do Wszystkich Świętych

Na początku liturgii chrzcielnej Kościół wzywa Wszystkich Świętych, którzy przeszli już przez śmierć i osiągnęli życie wieczne. To nasi poprzednicy i przewodnicy do domu Ojca.

b) Błogosławieństwo wody chrzcielnej

Potem następuje błogosławieństwo chrzcielnego źródła. Celebrans odmawia nad wodą przepiękną modlitwę – jest w niej mowa o sakramentalnym znaku wody, przygotowanej przez Boga już w Starym Testamencie, „aby wyrażała łaskę chrztu świętego”. Modlitwa przypomina, że „na początku Duch Boży unosił się nad wodami”, wspomina wody potopu („ten sam żywioł położył kres występkom i dał początek cnotom” – Noe uratowany przez arkę), wspomina przejście przez Morze Czerwone, wreszcie chrzest Chrystusa w wodach Jordanu i tę wodę, która razem z krwią wypłynęła z boku Ukrzyżowanego. Modlitwa przytacza nakaz Zbawiciela: „Idźcie i nauczajcie wszystkie narody, udzielając im chrztu w imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego” i kończy się trynitarnie sformułowaną prośbą o „otwarcie źródła chrztu świętego” dla tych wszystkich, którzy mają przyjąć chrzest: „aby pogrzebani razem z Chrystusem w śmierci, z Nim też powstali do nowego życia”.

c) Chrzest i bierzmowanie

Jeśli są dorośli kandydaci do przyjęcia sakramentów inicjacji (czyli chrztu, bierzmowania i Eucharystii), celebrans udziela im w tym momencie chrztu w sposób przewidziany w księdze Obrzędów chrześcijańskiego wtajemniczenia dorosłych. Jak wiadomo, człowiek dorosły może przyjąć chrzest – z wyjątkiem nadzwyczajnych okoliczności, na przykład zagrażającej śmierci – tylko w ramach tak zwanej instytucji katechumenatu. Chrzest święty, udzielany niemowlęciu jednoczasowo, w przypadku dorosłych udzielony jest etapami: przypomnę (w dużym uproszczeniu), że na początku Adwentu katechumeni otrzymują – jako pierwszy akt chrztu – znak krzyża, na początku Wielkiego Postu otrzymują imię chrzcielne, potem (podczas kolejnych niedziel Wielkiego Postu) przeprowadza się z nimi skrutynia, daje się im Wyznanie wiary, Modlitwę Pańską, wreszcie jest obrzęd Effeta – a podczas Wigilii Paschalnej następuje ostatni, decydujący obrzęd chrzcielny: chrzest z wody „w imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego”, poprzedzony wyrzeczeniem się zła i wyznaniem wiary. Zaraz po chrzcie (i po włożeniu białej szaty oraz wręczeniu świecy zapalonej – to ważne! – od Paschału) udziela się neofitom (nowo ochrzczonym) sakramentu bierzmowania, dla podkreślenia jedności tych trzech (chrzest, bierzmowanie, Eucharystia) sakramentów wtajemniczenia chrześcijańskiego (Komunię przyjmą neofici już za chwilę, podczas Liturgii Eucharystycznej).
Warto przytoczyć słowa Ojca Świętego Jana Pawła II z Listu Apostolskiego o świętowaniu niedzieli: „Wielkanoc, ta najbardziej uroczysta z uroczystości, poprzedzona postem, który ją przygotowuje, celebrowana w postaci długiej Wigilii, a później przez pięćdziesiąt dni aż do Pięćdziesiątnicy, stała się najbardziej odpowiednim dniem dla inicjacji katechumenów. Jeżeli bowiem przez chrzest umierają oni dla grzechu i zmartwychwstają do nowego życia, to dlatego, że Jezus został wydany za nasze grzechy i wskrzeszony z martwych dla naszego usprawiedliwienia” (Dies Domini, 76).

d) Odnowienie przyrzeczeń chrztu

Gdy zakończy się obrzęd chrztu i bierzmowania, wszyscy obecni w świątyni, stojąc i trzymając w rękach zapalone świecie (znowu ministranci podają im światło od Paschału!) odnawiają przyrzeczenia dane na chrzcie.
Wielka jest ranga tego obrzędu: niegdyś przyrzeczenia dali w naszym imieniu rodzice i rodzice chrzestni, teraz każdy ochrzczony odnawia je świadomie i przez to wyznaje, że bierze pełną odpowiedzialność za przynależność do Chrystusa – za zanurzenie w Jego śmierci i zmartwychwstaniu. Osoby konsekrowane powinny w momencie odnawiania przyrzeczeń chrzcielnych pamiętać, że ich profesja rad ewangelicznych sięga korzeniami do sakramentu chrztu, bo „już przez chrzest umarli dla grzechu i poświęceni zostali Bogu” (KK 44) – o paschalnym wymiarze rad ewangelicznych pisze szeroko Jan Paweł II w Adhortacji Apostolskiej Vita consecrata.

3. OBRZĘD CHLEBA – LITURGIA EUCHARYSTYCZNA

Ostatnią częścią Liturgii Wigilii Paschalnej jest Liturgia Eucharystyczna. Nie jest to Msza święta Wielkiej Soboty, lecz pierwsza Msza święta – Eucharystia – Niedzieli Zmartwychwstania. Przypomnijmy motto zacytowane na początku:
„Wierni uczestniczący w Eucharystii powinni naprawdę zrozumieć, że ilekroć sprawujemy tę pamiątkę Ofiary Chrystusa, dokonuje się dzieło naszego odkupienia [Mszał rzymski, Wigilia Paschalna, Odnowienie przyrzeczeń chrztu]. Dlatego pasterze powinni z całą wytrwałością przygotowywać wiernych do sprawowania w każdą niedzielę przedziwnego dzieła, którego Chrystus dokonał w Tajemnicy swojej Paschy tak, aby oni z kolei mogli głosić je światu [Pierwsza Prefacja z Niedzieli Zwykłej]. Dla wszystkich – pasterzy i wiernych – noc paschalna powinna odzyskać swoją niepowtarzalną wagę w roku liturgicznym, do tego stopnia, by się rzeczywiście stała świętem wszystkich świąt” (List Apostolski [z 4 grudnia 1988 roku] Vicesimus quintus annus, 6).

Liturgia Eucharystyczna rozpoczyna się procesją z darami – chleb i wino powinni nieść neofici, jest to ich przywilej.
Chleb i Wino – przygotowywane dla Przeistoczenia i Uczty Eucharystycznej – to wprowadzenie w mistykę Paschy. Chleb staje się mocą słów konsekracji Ciałem Chrystusa (a wino Krwią Chrystusa), ale gdzie jest Ciało, tam jest i Osoba (Ubi Corpus est, ibi Christus est – św. Ambroży), a gdzie jest Druga Osoba Boska, tam jest Cała Trójca Święta! Bóg jest Ukryty w Chlebie i Winie: uczniowie Chrystusa uczą się, że „najważniejsze jest niewidoczne dla oczu” (Exupéry). Mistycy mówią: „Obecność w nieobecności”. Uczestnicy Liturgii przez Komunię świętą mają udział w Ciele Chrystusa i Kościoła. Dla neofitów (którzy wraz z rodzicami chrzestnymi mogą przyjąć Komunię pod dwiema Postaciami) jest to pełne wszczepienie w Ciało Mistyczne.
Wielki Post przypomniał uczniom Chrystusa o grzechu i jego konsekwencjach (z których pierwszą jest śmierć) – Pascha przynosi łaskę i życie.

Znaczenie teologalne Liturgii Paschalnej to przypomnienie, że owocem łaski i odpowiedzią człowieka na łaskę jest wiara, nadzieja i miłość. Łaska, jaką daje Bóg przez misterium paschalne, ma znaczenie trynitarne: prowadzi nas ku Ojcu przez Syna w Duchu Świętym.
Jest jeszcze jedno istotne znaczenie Liturgii Eucharystycznej sprawowanej w Wigilię Paschalną: akcent na hodie, codzienność. To wszystko, czego doświadczamy w dorocznym przeżywaniu Paschy, musi być przeniesione w życie codzienne.

Procesja rezurekcyjna:
Wigilia Paschalna powinna się kończyć procesją rezurekcyjną. Taka jest logika Liturgii: skoro obchodzimy już zmartwychwstanie Chrystusa, Grób powinien pozostać pusty.

Uwagi praktyczne:
W wielu kościołach są tradycje, że procesja odbywa się wcześnie rano – wtedy ustawia się z powrotem w Grobie monstrancję z Panem Jezusem, ale bez okrywania jej welonem, a sam Grób musi już mieć elementy świadczące o dokonanym zmartwychwstaniu [bo Liturgia Eucharystyczna sprawowana w Wigilię Paschalną jest już Mszą świętą Zmartwychwstania Pańskiego]: figura – jeśli jest łatwa do usunięcia, winna być dyskretnie wyniesiona-schowana a w jej miejsce ustawiona figurka Zmartwychwstałego, jeśli natomiast figury Złożonego do Grobu nie da się wynieść, należy ją całkowicie przykryć białym prześcieradłem). Po Wigilii Paschalnej nie wolno już przy Grobie śpiewać pieśni ku czci Męki Pańskiej (nawet jeśli nadal jest – jak opisano wyżej – adoracja Pana Jezusa), można natomiast śpiewać pieśni wielkanocne lub (lepiej) adorować w ciszy.
Przyozdabianie czerwoną stułą krzyża procesyjnego nie należy do znaków liturgicznych, ani tym bardziej nie jest elementem liturgii figurka Zmartwychwstałego – jest ona tradycyjnym obrazowym przedstawieniem faktu zmartwychwstania, przemawiającym do wyobraźni dzieci (figurkę Zmartwychwstałego należy wynieść do zakrystii – można to uczynić procesjonalnie – po Mszy świętej we Wniebowstąpienie Pańskie. Po Wniebowstąpieniu nie ma już Pana Jezusa w widzialnej postaci).

Procesja rezurekcyjna – jak każda procesja za Chrystusem-Hostią niesionym w monstrancji – jest znakiem naszej ziemskiej drogi, naszego pielgrzymstwa, znakiem podążania za Chrystusem „dokądkolwiek idzie” (Ap 14,4), naśladowania Chrystusa. Nie tylko Zmartwychwstałego (bo taki jest akcent procesji rezurekcyjnej), ale Ukrzyżowanego.

Komisja ds Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów Episkopatu Polski

Top